„Prolog”:

Polska w Chinach jest mało znana. Jesteśmy czarną dziurą w chińskiej świadomości.

Przeciętny Chińczyk kojarzy tylko Chopina i Skłodowską Curie. Czasami pojawi się Wałęsa czy JPII ale sporadycznie. Fani piłki kopanej oczywiście wspomną Lewandowskiego, czy nawet Dudka, ale to promil. 

Teraz do tego wąskiego grona dołącza nasz rodak, niestety nie wpłynie to pozytywnie na wizerunek  kraju.


Rodak w akcji:

28 Grudzień:

Chińskie małżeństwo przechodzi przez ulicę w niedozwolonym miejscu. Mija ich  gość na skuterze, który jak widać na materiale wideo, traktuje kobietę butem…Prowadzący skuter to 32-letni Polak studiujący w Nankinie(Nanjing).

To podobno nie pierwszy taki  przypadek w tej okolicy. Gość był już znany z wyzywania  pieszych, także bez konkretnego powodu.

Podobne incydenty, jak równiez werbalne przepychanki to nie nowość. Agresja na drogach to w Chinach narastający problem ostatnimi laty. Regularnie pojawiają się różne nagrania w podobnym kontekście. O ile drogowa spinka między Chińczykami to żaden hit, tak obcokrajowiec gwarantuje ogólnokrajowy rozgłos. Tym razem niestety z udziałem rodaka…

Sam jeżdżę po chińskich ulicach i poniekąd rozumiem gościa. Przepisy drogowe są, ale każdy ma je najzwyczajniej w dupie. Tak tu jest i trzeba się do tego przyzwyczaić i dostosować. Wspominałem o tym przy okazji mojej stłuczki:

http://www.chiny-info.pl/chiny/wypadek-stluczka-na-chinskiej-drodze-co-dalej/

Przepisy vs. panujące zwyczaje

Z jednej strony mamy w Chinach przepisy, uogólniając podobne do zachodnich: przechodzimy ulicę na pasach, na czerwonym czekamy, po chodniku się nie jeździ, pod prąd się nie jeździ- ogólnie ta sama śpiewka, ale….przestrzeganie i egzekowanie tych przepisów to osobna bajka. Najczęściej króluje postawa:”mam auto-moge wszystko”. Spróbuj wymusić pierwszeństwo radiowozowi na polskiej ulicy. Mi sie zdarzyło (kilka razy)- reakcja funkcjonariuszy w samochodzie zerowa. Zahamowali poczekali, i dalej pojechali. Tak tu jest i nikt tego nie zmieni, może poza czasem, ale do zmian potrzeba jeszcze kilku pokoleń…

Też czasami ‚pozdrowię’ chińskiego kierowcę, ale na werbalnym ‚pozdrowieniu’ zawsze się kończy. Czasami naprawdę ciężko zachować spokój, bo to co wyprawiają przechodzi ludzkie pojęcie. Problem w tym, że oni sa u siebie, a my jesteśmy tylko gośćmi. Nikt Nas, obcokrajowców nie zmusza do prowadzenia pojazdów, sa autobusy, są taksówki, czy metro…

Jeśli Chińczykowi wyskoczy, wymusi z bocznej inny pojazd ten się nie zagotuje- wyhamuje i tyle. Dla obcokrajowca to szczyt ignorancji i chamstwa, krew się gotuje. piesi spacerujący na ulicach, pojazdy na chodnikach, do tego skutery w każdym możliwym miejscu- taka tu norma. Przepaść mentalna jest i m.in. dlatego Chiny nie są dla każdego.  Albo potrafisz się dostosować,  albo Chiny Cię złamią…

Rodak na skuterze pękł. Nawarstwiło się,  nie zwyzywał pierwszego który mu zajechał drogę, nie zwyzywał drugiego, który jechał na niego na czołówkę pod prąd, to trafiło na tę Chinkę…Nie pochwalam, ale po części rozumiem skąd to się wzięło. Mnie też czasem wytrącą z równowagi, ale mam nadzieję, że nie przejdę od słów(pozdrowień)  do czynów.

Student został zatrzymany na 3dni. Internet wspomina, że gość ma problemy psychologiczne. Nie wiem czy to wena twórcza lokalnych pismaków czy może taka jego linia obrony. Uniwersytet Hohai- uczelnia, na której studiuje Polak, również zapowiedziała dalsze konsekwencje.

Kopnięta Chinka i jej obrażenia krążą po internecie…

nj

Teraz pozostaje czekać, aż na hasło ‚Polska’ usłyszę o rodaku, który w Nankinie skopał Chinkę. Podobnie cała Polonia w Chinach, będzie ‚świecić oczami’ za studenciaka…

Komentarzy z chińskiego internetu:

Have him repatriated. Foreign trash is still trash.

Scram back from where you came from. People like this have mental problems. China doesn’t welcome people like you!

Only three days (of administrative detention)?

Laowai* who commit crimes in China should face more severe punishment.

*laowai- foreigner/obcokrajowiec

 

mała ciekawostka:

Małżeństwo nie zostało ukarane za przechodzenie przez ulicę w niedozwolonym miejscu.

 

Aktualizacja:

Wyżej wspomniałem, że agresja i wszelakie incydenty na chińskich drogach to chleb powszedni. Nie minęło kilka godzin od publikacji postu, a mi wpadł świeży przykład tego jak Chińczycy potrafią się zachowywać na drogach.  Kierowca widoczy na zdjęciach niżej, delikatnie mówiąc nie przejawiał chęci współpracy z policjantem, który go zatrzymał. Gość rzucił się na funkcjonariusza, dał mu w papę oraz wykrzykująć oznajmił że „jest bogaty”…

q1_Fotor_Collage(zdj: weibo)

Oczywiście Chińczyk ten w żaden sposób nie usprawiedliwia Polaka i jego zachowania, ale potwierdza moją tezę, że chiński ruch uliczny, tak samo jak cały kraj nie jest dla wszystkich. Chiny to inny wymiar. Jeśli nie potrafisz dać na luz i się dostosować to nie jest miejsce dla Ciebie…

Największy błąd to przyjechać tu z bagażem swoich ‚zachodnich’ zasad i norm…

pzdr

5 thoughts on “Polski student aresztowany w Chinach [video].

  • 18/01/2016 at 02:54
    Permalink

    To pierwszy wpis, jaki przeczytałam, wiec tu zostawiam komentarz. Potem przeczytałam jeszcze kilka ostatnich.
    Też znam jakąś część Chin – sześć lat w prowincji Szantung (Shandong).
    To, co piszesz o Chinach, jest autentyczne. A to, JAK to robisz… BARDZO FAJNY BLOG! I te FOTKI!!! ^^

    Reply
    • 18/01/2016 at 11:01
      Permalink

      Dzięki! Cenna opinia od kogoś kto też tu się ‚trochę’ zasiedział…
      6lat to praktycznie taki sam staż mamy. Też bazuję w jednej prowincji, a możliwe że i 7rok strzeli…
      pzdr!

      Reply
  • 18/01/2016 at 15:41
    Permalink

    Ja widze problem gdzie indziej. Frustracja i/lub przemoc pojawia sie czesto od braku seksu. Dlatego mamy teroryzm za ktorym stoja w wiekszosci mlodzi arabscy mezczyzni (w ich kulturze sex przed malozenski jest surowo karany a na zone wiekszosci z nich nie stac) Wracajac do Polaka. Student to kasy za duzo nie ma , jak nie ma kasy to nie ma Chinki . Spotkalem tez duzo sfrustrowanych samotnych bialych dziewczyn w Chinach. Niezainteresowane Chinczykami bo mali, niesmiali i ich angielski nie wystarczajacy na gleboka konwersacje a biali chlopcy lataja za Chinkami. Wiem ze sa wyjatki ale w wiekszosci przypadkow na podstawie moich wieloletnich obserwacji jest tak jak napisalem powyzej.

    Reply
    • 19/01/2016 at 05:05
      Permalink

      Ok, a co z Hindusami? Też nie mają łatwo przed ślubem, ale nie obwieszają się ładunkami wybuchowymi…
      (za to mają ogromy problem z gwałtami)
      Z pewnościa jest to ważny aspekt, ale nie tak istotony jak zniekształcone wersy Koranu + pranie mózgu.
      Nie wiem jak wygląda sytuacja w 1-ligowych miastach, ale w ‚moich’ Chinach spokojnie można znaleźć towarzystwo i bez pieniędzy. Oczywiście że jest sporo golddigger’ek(brak mi odpowiednika w j.polskim) ale bez przesady…
      Co do białych dziewczyn- fakt mają pod górkę.
      pzdr

      Reply
      • 19/01/2016 at 15:45
        Permalink

        Tak, jak napisales , ostatnio nawet dwuletnie dzieci i zdarza sie to bardzo czesto. http://www.independent.co.uk/news/world/asia/gang-rape-of-toddler-in-india-just-one-incident-of-many-in-the-past-week-alone-activists-say-a6699946.html. Co do arabow to Koran jest tylko dobrym pretekstem ale glowny powod jest gdzie indziej( jak juz wczesniej pisalem ).
        Masz racje w malych miastach i wioskach latwiej znalesc ladna i nie zepsuta ale te najpiekniejsze i tak opuszczaja te miejsca po liceum albo i wczesniej i juz nie wracaja. W wielkim miescie, zeby przetrwac szukaja bogatego i ja je rozumiem ( mieszkanie kila milionow , w razie wypadku operacja kilkaset tysiecy, dobra edukacja dla dziecka nastepne kilkaset tysiecy) dlatego nie nazywalbym ich golddiggerkami. Nawet jak dziewczyna bogata to i tak szuka bogatszego bo w Chinskiej kulturze facet musi miec zawsze wiecej kasy.
        Wracajac do naszego Polskiego antybohatera to mieszka w Nankinie a zatem nie jest to male miasto. W jego wieku (dla wiekszosci Chinek) to juz powinien miec odlozona kase, mieszkanie , samochod stala dobrze platna prace albo biznes a ten ciagle studiuje czyli nieudacznik. Jakby byl amerykaninem to moze pomoglaby mu troche holiwodzka propaganda. Moze frajer ale zabieze mnie do bogatej ameryki gdzie napewno ma ladny domek z zielona trawka i labradora bo na filmach wszyscy tam tak maja. Niestety nasz antybohater pochodzi z Polski czyli dla przecietnej Chinki z nikad . Pewnie nie przypadkowo kopnal w cztery litery mloda Chinke. Oczywiscie nie usprawiedliwiam jego czynu pisze tylko dlaczego mu najprawdobodobniej odbilo.

        Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares