Generalnie na urlopie to weekend mam dzień w dzień, ale nie wszystkie instytucje biorą to pod uwagę;) Knajpy i bary najlepsze tematy trzymają na piątki/soboty.

Przy każdej okazji narzekam na brak muzyki w Chinach, moich Chinach…Pierwszoligowe miasta oczywiście mają  swoje ‚sceny’ i w nich muzycznie się dzieje, ale ja mieszkam w 3-4 lidze. Cenię sobie mniejsze pierdziszewo z wielu względów, ale w temacie szeroko pojętej kultury….kicha. W klubach z głośników jedzie mechaniczna sieczka, a w barach jeśli coś na żywo się zdarzy to jednak chińskie przytupaje, które mnie nie interesują. Muzyki na żywo w skrócie brak.

W Tajlandii na każdym kroku ktoś coś rzeźbi na scenie, czy to szopa zaaranżowana na lokal czy też prawdziwa knajpa- na weekend dzieje się. W tygodniu też można znaleźć koncert. W samym obrębie 100m od mojego hotelu mam 3 knajpy, gdzie prawie codziennie ktoś coś gra.

Cena piwa najczęściej znośna- niewiele więcej niż w sklepie. Turystyczne knajpy w centrum wołają 90thb za dużego Changa, więc prawie 2x więcej niż sklep no ale zespoły za darmo nie grają…Lokalne nastawione na Tajów za 3 piwka  chcą ok 170thb, prawie tyle co w sklepie…

Fakt, że kapele grać ‚muszą’ znane i lubiane szlagiery, ale muzyka na żywo (prawie)zawsze jest ok, a ja mam miejsca gdzie dobrego bluesa wycinają tajskie hipisy;)

Korzystam więc i robię zapasy na następne pół roku, po powrocie do Chin ponownie będzie kompletny brak sensownej muzyki

tryb urlopowy nadal trwa, do Chin wrócimy w marcu, a na razie lokalne  tajskie koncertowe imprezownie.

DSC_7434

DSC_7444

DSC_7496

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

DSC_6121

DSC_6129

DSC_7450

DSC_7476

DSC_7494

DSC_7580

pzdr!

Tagged on:                 

2 thoughts on “Weekendowo-koncertowo czyli tajska Jamajka.

  • 16/02/2015 at 17:19
    Permalink

    Opowiedz mi proszę o tych scenach muzycznych, koncertach gwiazd, kuźniach młodych talentów i takich innych w miastach pierwszego sortu. ;> Jaki dobry-poważny-szanowany zespół grał ostatnio w Chinach? W jakimkolwiek mieście?

    Reply
    • 16/02/2015 at 17:46
      Permalink

      Jenot pokaż mi gdzie w tekście wsponiałem o ‚koncertach gwiazd’ i/lub ‚kuźniach talentów’.
      Napisałem że większe miasta mają sowje sceny i coś w tym temacie się dzieje.

      PS
      Bobby McFerrin, Ed Sheeran, Katy Perry, Yanni;), Kravitz, Filharmonia LA- to marzec w Szanghaju.
      Nie jest to moja lista marzeń, ale są to raczej większe niż mniejsze nazwiska, pomijając czy figurują w twoich playlistach…

      ‚Dobry’ ‚gwiazda’ czy ‚szanowany’ co to znaczy? Ja szanuje McFerrin’ai uważam gościa za b.dobrego. Wchodzisz na tereny osobistych gustów i preferencji. Wolałbym zobaczyć Claptona, Watersa, Gilmoura, innego Dave Matthews’a czy Pearl Jam, ale to osobna bajka. Ani słowa nie ma w tekście o ‚szanowanych’ czy ‚dobrych’ ‚gwiazdach’ ani ‚kuźni talentów’…..to twój osobisty narzut, bo w to, że czytać ze zrozumieniem potrafisz to nie wątpię.
      wiem, że lubisz narzekać ale poluzuj trochę- urlop jest;)
      pzdr

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares