Na stronie zastój- tryb urlopowy…

Jest kupa innych rzeczy do roboty niż blog;) Trzeba korzystać ze słońca i innych dobrodziejstw Tajlandii, bo za 4 tygodnie to wszystko zniknie i wróci rzeczywistość, a wtedy będzie czas na zabawy w blogowanie;)

Jeśli ktoś zagląda tu regularnie to wie, że ‚Ticzer Piter’ lubi sobie sam, skuterem zwiedzać te czy inne okolice (Shangri-La, Litang, jezioro Lugu). Podobne podejście do tematu wybieram tym razem. Trasa na 3-4dni, tzw ‚Chiang Rai loop’. Robiłem tę trasę rok temu, ale nie mam nic przeciwko aby objechać jeszcze raz. Nie jestem typem plażowicza, południe kraju specjalnie mnie nie kręci, a jak zachce mi się wody, to na Koh Chang niedaleko Bangkoku wpadam i to wystarczy.

Płn. Tajlandia to mój ‚dom;’) Pogoda jak wszędzie dobra, ale trochę chłodniej niż południowy żar. Ludzie jak wszędzie sympatyczni, turystów chyba mimo wszystko mniej niż na plażowych ‚must see’, a do tego okoliczne górki i całkiem dobre drogi- i to mnie urządza!

Początek trasy bez szału, ale ładnie. Po odbiciu na lokalną ‚1249’ zaczynają się górki, podjazdy i lepsze widoki.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pogoda jak to w tej części świata o tej porze roku wybitna! Podczas jazdy przyjemnie, ale na skuterze lepiej długi rękaw założyć, słońce smaży.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Do dobrych dróg dodajmy regularne miejsca na postój przy trasach. Czasem zbite z desek szopy handlujące owocami czy kawą, czasem ‚zorganizowane’ zajazdy gdzie mucha nie siada. Kiść bananów 10-15thb, kawa 20-30thb,  żyć nie umierać!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Turysta w swoim  naturalnym środowisku;)OLYMPUS DIGITAL CAMERA

końcowy podjazd do Doi Ang Khang to zajazd dla silników:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

‚Sponsorem’ wieczoru było lokalne winko, słodkie, ale całkiem ok. Butelka droga jak na lokalne warunki 350tb, ale to pod turystę ustawiane, więc nie ma co się dziwić. Z noclegami też kasują mało ciekawe ceny, ale co zrobić.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Lokalne psy przyłączyły do imprezy, ale nasze przegrychy im nie smakowały, wybredne bestie…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Do wspomnianego winka, widoki z balkonu mieliśmy wieczorem następujące:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Kiedyś na południe Tajlandii się wybiorę na wyspiarsko-plażowe klimaty, ale póki co północna część kraju jeszcze mi się nie znudziła;)

pzdr!

 

PS

benzyna 91 kosztuje  jakieś 3zł😉 Nic tylko jeździć!!!

Tagged on:                 

One thought on “Urlopowo-skuterowo północna Tajlandia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares