Bangkok- miasto, które wielu uwielbia, a ja jakoś bez szczególnych zachwytów. Niby ma wszystko czego potrzeba, ale za duże to. Street foody i bazary owszem przednie, ale odległości, spaliny, wiecznie zakorkowane główne ulice….Zaglądam tylko wtedy kiedy muszę.

Konsulaty, ambasady i inne urzędy są właśnie tu więc kilka dni zleciało na załatwianiu spraw. W wolnym czasie zamiast zwiedzania była wyżerka ;). Po Chinach człowiek potrzebuje pójść trochę po bandzie w temacie kulinariów. Pizze, meksykańskie wynalazki, koreańskie BBQ itp. Wszystko smaczniejsze i najczęściej tasze niż to samo w Chinach.

W ramach ‚zwiedzania’ padło m.in na ‚Train Market’, ale nie ten bardziej znany Maeklong, bo ten tylko w weekedy operuje, ale mniej uczęszczany  Rot Fai Ratchada. Hipsterskie miejsce ze straganami, trochę knajp i restauracji. Niby nic, dupy nie urywa, ale na godzinę czy dwie miejsce OK.

pzdr!

P8101486-BorderMaker

P8101493-BorderMaker

P8101506-BorderMaker

P8101507-BorderMaker

P8101514-BorderMaker

P8101517-BorderMaker

P8101535-BorderMaker

P8101544-BorderMaker

P8101554-BorderMaker

P8101557-BorderMaker

P8101567-BorderMaker

 

i okolice Ploen Chit, Sukhumvit:

P8101577-BorderMaker

P8101571-Edit-2-BorderMaker

Tagged on:     

One thought on “Tajlandia urlopowo- Bangkok [galeria].

  • 20/06/2017 at 09:45
    Permalink

    Świetne jest to zdjęcie odrapanego budynku i wieżowca tuż za nim. Uwielbiam takie kontrasty! :) Ale do tych uroczych robaczków na innym zdjęciu to bym się chyba nie przekonał. Yhh.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares