Jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo o co chodzi…

Dziś na monitor wpadł mi kolejny przypadek ‚nail house*. Świeża sprawa z mojej prowincji z miasta Luoyang(2h ode mnie).  Historia jakich dziesiątki jeśli nie setki w Chinach: ruszono z budową ignorując niezadowolonych ludzi myśląc że jakoś to będzie i w końcu się wyniosą…

Minęły 2 lata od rozpoczęcia projektu, a goście nie mają ochoty sie wynieść uważając że kasa jaką im zaporoponowano nie jest godna.

Droga prawie ukończona, na dniach otwarcie, a problem został…

Oczywiście nie jest tak że każdy może sobie pozwolić na taki numer, wszystko zależy od sytuacji prawnej. W Pekinie przed Olimpiadą wysiedlono sporo osób, nie zwracając uwagi na ich obiekcje w temacie. Dostawali finansowe rekomensaty, ale niekoniecznie adekwatne do wartości traconych obiektów.

Czyta się też o atakach na takich mieszkańców, i innych próbach uprzykrzenia im życia w celu zachęcenia do przyjęcia oferowanych pieniędzy i dobrowolnej wyprowadzki.

Chodzi o to aby wybić ludziom z głów aktualny, wypaczony obraz Chin, gdzie czerwona władza może wszystko. Ludzie mają z Chinami tendencje do wpadania w skrajności. Albo bezwarunkowe wychwalanie Chin, albo totalne  negowanie jakichkolwiek pozytywnych aspektów. Każdy kto twierdzi że Chiny są ‚czarne’ albo ‚białe’ jest w błędzie, tak duży kraj wymknie sie każdej próbie ujednolicenia. Nie jest to kraj gdzie nie szanuje sie kompletnie praw obywatela, ale oczywiście też nie każdy będzie potraktowany zgodnie z literą prawa. Tylko tyle i aż tyle..

*nail house‚- dość popularne zjawisko w Chinach kiedy właściciel nieruchomości odmawia przyjęcia rekompensaty i nie opuszcza miejsca budowy.

Luoyang 16 maj 2015, kilka dni przed otwarciem drogi:

150519104533-01-china-nail-house-0519-restricted-super-169

 

18400011061155143797_Fotor_Collage

zdjęcia people.cn (Li Jiaxin)

 

Sam niedawno zajechałem na budowę u siebie w mieście. Z jednej strony ekipy leją beton pod nowe wieżowce, a z drugiej stoją jeszcze  stare, parterowe zabudowania, które skazane są na demolkę. Niedługo wrzucę foto-wpis z tego ‚poligonu':

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Rodzina ze zdjęcia też nie była zadowolona z rekompensaty, ale nie planowała (zdj z grudnia) okupować swojego domu…

[ więcej przykładów nail houses: tu, tu , lub tu ]

EDIT 20.05.15: Kolejny przykład z Syczuanu  w sieci:

11_Fotor_Collage

(źródło: sina.com)

8 thoughts on “Eksmisja po chińsku: nie tak prosto;)

  • 19/05/2015 at 11:19
    Permalink

    Masakra, nie wiem co ja bym zrobiła w takiej sytuacji. Nigdy nie byłam w Chinach i ciężko mi się wypowiadać na takie tematy. Jednak nigdzie nie czytałam o czymś podobnym. Nie mniej jednak, życie w takim kraju musi należeć do ciekawych…

    Reply
  • 19/05/2015 at 12:00
    Permalink

    Tragikomedia. Z jednej strony jest mi żal tych ludzi, z drugiej ich podziwiam, że potrafią postawić się komunizmowi. Tej śmiesznej części dopatruje się w liczbach – kilka osób kontra kilka milionów yuanów :)

    Reply
    • 19/05/2015 at 14:04
      Permalink

      eee taka komuna, że to nie komuna, a juz na pewno nie taką, jaką w PL mamy w głowach. Mozna podziwiac za postawienie się ogólnie władzy, bo każda władza potrafi ukręcić łeb w taki czy inny sposób. Komornik z kombajnem, firmy plajtujące bo urzędas niesłusznie siadł na konta etc….przykładów z Ojczyzny chyba nie brakuje;) zpdr

      Reply
  • 19/05/2015 at 13:18
    Permalink

    W XXI wieku w Krakowie w tzw. odzyskanych kamienicach (bardzo często nie do końca wiadomo przez kogo) pojedynczy mieszkańcy się bunkrują i nie chcą się dać wyeksmitować, raz słusznie, raz nie za bardzo. Wydaje mi się że nie do końca chodzi tu o system, ale po prostu o pieniądze 😉

    Reply
    • 19/05/2015 at 13:59
      Permalink

      Jasna sprawa, że tu chodzi o pieniądze, ale system daje mniejsze lub większe pole do popisu jeśli urzędasy lokalnego szczebla, czy przedsiębiorcy chcą zdobyć nieruchomośc/mienie kosztem pierwotnego właściciela. pzdr

      Reply
  • 19/05/2015 at 14:04
    Permalink

    Jestem bardzo ciekawa finału sprawy, szczególnie z tych pierwszych zdjęć. Ale i z Twojej okolicy chętnie obejrzę „plac budowy”. Jak napisał Michał – tragikomedia.

    Reply
  • 21/05/2015 at 09:37
    Permalink

    Przykra sprawa. Ciekawe czy wywalczą więcej pieniędzy czy jak w ogóle sie skończy cała ta sytuacja…

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares