Kolejny rok, kolejne święta, kolejna kolacja u gospodarzy  miasta. 3ci rok zleciał w Pingdingshan…

Coroczne przyjęcie organizowane przez burmistrza….czy prezydenta? Pingdingshan ma ponad milion mieszkańców, więc wg polskich standardów i nazewnictwa to chyba prezydent miasta. Miejskie i partyjne  VIPy znalazły czas zejść z Olimpu do Nas- zagranicznych ekspertów. Ja za  eksperta się nie uważam, ale takie określenie funkcjonuje w wersji ‚inglisz‚, więc….co tam- ‚jestę ekspertę!';)

W 2011 pierwszy raz zaproszono mnie w PDS(PingDingShan) na kolację. W grudniu 2012 i 2013 smażyłem się w Tajlandii, więc musieli sobie jakoś poradzić beze mnie. Tym razem ponownie przyszło zaproszenie ale próbowałem sie wykręcić. Koniec końców jednak wylądowałem przy stole. Szkoła nie wiedziała jak wytłumaczyć moją nieobecność- trochę rozumiem. Inna sprawa że na takie kolacje idzie się z ‚reprezentantem’, w moim przypadku gościem z uczelnianego biura współpracy międzynarodowej, a dla niego taka kolacja to dobra okazja pokręcić się w towarzystwie i powymieniać wizytówki. Chinach ‚guanxi'(znajomości, koneksje) to bardzo ważna sprawa. Jasne, że wszędzie na świecie ułatwia to życie, ale w Chinach to inny wymiar…

Co z tego jest dla mnie? Kolacja, i spotkanie z kilkoma znajomymi twarzami, ale tez kilkoma nowymi…no i darmowe jedzenie oczywiście;)

Więc meldujemy się w hotelu w nowej dzielnicy miasta. W 2011 biesiadowaliśmy w najlepszym 5* hotelu w mieście, tym razem tylko 4*- może  kampania prezydenta Xi Jinping’a o szanowanie publicznych pieniążków na lokalnych szczeblach trafiło na żyzną glebę;)  Hotel 4 nie 5*, ale za to stół na oko 2 razy większy:)

Jak już wiele razy wspominałem, PDS to nie jest miast, do którego obcokrajowcy walą drzwiami i oknami. To tzw. 3-4 liga.  Grono dość wąskie. 7- nauczycieli(Kanada, Anglia, USA, Polska;), pojedyncze reprezentacje z Malezji i Koreii(biznesowo) i spora zgraja Japończyków, którzy fabryki mają pod miastem(m.in. Toshiba).


OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Spotkanie otwiera prezydent miasta przemówieniem. Na całym świecie przy takich okazjach z mównicy lecą podobne frazesy. Jak to dobrze jest Nas mieć, ile to wnosimy w rozwój miasta i jak wiele dajemy lokalnej społeczności. O ile Japończycy z fabrykami faktycznie dają miejsca pracy i wpływy do budżetu miasta, to z nami-nauczycielami bym nie przesadzał z tym wkładem;) No ale wiadomo taka etykieta, tak trzeba więc niech będzie jak mówi ‚prezio’…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Lokalny reprezentant partyjny zapodał monolog w podobnym tonie, i na koniec jeden z nauczycieli odwdzięczył się podobnym przemówieniem. Odbił piłeczkę i posłodził jaki to PDS jest wspaniały, jacy to ludzie przyjaźni, pomocni i wspaniali. Mocno formalnie, ale w sumie jakby inaczej miało być…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na szczęście po przemówieniach zrobiło się ‚luźniej’.  Gospodarze i VIPy tradycyjnie  robiły rundy dookoła stołu z kielonami uskuteczniając ‚small talk’ kończąc walnięciem kielicha. Alkohol zawsze i wszędzie rozluźnia atmosferę, i tu nie było inaczej. Między serwowanymi daniami i polewanymi kielonami zrobiło się swobodniej…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

I jeszcze zdjęcia jedzenia. Nie wiem czy tylko ja mam pecha, czy na formalnych spotkaniach/obiadach/kolacjach jedzenie nie powala…? Jasne że było OK, ale jednak nie porywało.  Nie chce wyjść na jełopa, który nie potrafi docenić faktu że został zaproszony i na koszt podatnika nakarmiony, ale nic nie zmieni faktu, że jedzenie było mocno przeciętne. Jak na bardzo porządny hotel to tu moim zdaniem sporo do nadrobienia. Jest tez taka opcja, że celowano w chińskie kubki smakowe.

Reprezentacja obcokrajowców była zgodna że smakowo średnio. Chińskich gospodarzy nie pytaliśmy o zdanie w tym temacie, nie wypada. Fakt ilość dań była spora, ok 12-15 mniejszych lub większych przekąsek i dań, ale jakość…..myślami odlatywałem do niedawnej kaczki po pekińsku lub hot pota.

Wino za to dobre, chociaż ja się nie znam. Dobre znaczy tyle że smakowało, ale etykietek nie studiowałem, nie mam pojęcia co to było i czy prawdziwe, bo z tym też różnie bywa😉

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Czy żałuję że się wybrałem? Nie, ale dobrze że następne takie spotkanie dopiero za rok, no chyba że coś nowego lokalne władze wymyslą….

I jeszcze na koniec zdjęcie  z grudnia, ale 2011, kiedy hotelowych gwiazdek było 5…

DSC_7147

A najważniejszy news wieczoru to taki, że nie pobrudziłem pożyczonego garnituru;)

pzdr!

Tagged on:             

4 thoughts on “Świąteczno-noworoczna kolacja z VIPami.

  • 23/12/2014 at 09:42
    Permalink

    Trochę innej kultury, lubię poczytać o czymś takim, to nas rozwija i otwiera inne spojrzenie na świat. Dzięki temu wyjeżdżając potem za granicę nie dziwimy się dlaczego ludzie zachowują się inaczej niż w Polsce :)

    Reply
  • 23/12/2014 at 16:19
    Permalink

    Mi by się tam podobało, ja bardzo lubię takie „formalne” imprezy.
    Z jedzeniem na bankietach itp. bywa różnie, to prawda, ale umówmy się – przecież nie gotują gospodarze osobiśćie, a zatrudniona do tego firma kateringowa / kuchnia hotelowa, także zależy jak się trafi.
    Ale fajne zdjęcia :) Pozdrawiam!

    Reply
  • 23/12/2014 at 17:20
    Permalink

    No to dobrze, że plus jest! Ale swoją drogą to naprawdę oficjalnie to wygląda, nawet ten siedzący na przeciwko zdaje się za daleko, żeby jakieś parę słów z nim zamienić.

    Reply
  • 23/12/2014 at 20:24
    Permalink

    Nie znoszę takich bankietów, niemniej jednak na taki bym poszła, wiesz, różnice kulturowe, ale też ta otoczka wizualna (na pierwszym zdjęciu mam wrażenie, jakby to była część jakiegoś reality show;)).

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares