Za tydzien koncze semestr. Studenty maja egzamin pisemny za tydzien, ale najpierw musza jeszcze konwersacje ze mna zaliczyc. Egzaminy sa latwe. W tym roku nie mam anglistow i poziom jest mocno ‚so-so’. Terrorysta nie jestem wiec jesli nie lubisz angielskiego to nikt Cie nie moze do twgo zmusic. Po egzaminach na piwo mnie probuja wyciagnac, i czasem im sie udaje. W sali czasem ciezko ich do gadania zmusic, ale przy stole w knajpie  diametralnie sie to zmienia. Od wrzesnia powinienem przeniesc zajecia z sal do knajp;)

piwko Snow i przegrychy: korzen lotosu, orzeszki,rybki w panierce, tofu i cos tam jeszcze.

Przecietny Chinczyk zna ok 150 gier karcianych, z czego przynajmniej polowa to gry do picia. Tu najprostsza gra z z mozliwych, osoba z najnizsza karta wali miske piwa. Miska miala ok 800ml. Jedna z tych gier gdzie przegrany generalnie wygrywa;)

Po piwko ze studentami  wyladowalem u sasiadow na poprawinach. Sasiad amerykanin jest jednym z nielicznych obcokrajowcow ktory lubi baiju (sic!), chinska gorzale. Ze swoim hobby sie nie kryje, nizej jego ‚instalacja’ artystyczna na korytarzu:

W lipcu sasiad przeprowadza sie na Filipiny, po 7latach uczenia w Chinach. Tam chyba bedzie sie musial na rum przestawic. pzdr!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares