Jak co roku o tej porze nastał czas decyzji.  Podstawowe pytanie: zostać czy się wynieść? Oczywiście chodzi  opuszczenie miasta nie Chin.  4 lata w tym samym miejscu to plusy i minusy, które trzeba przekalkulować, ale wyjazd z Chin nie wchodzi w grę. Poziom życia, jaki daje mi pobyt i praca w Chinach jest poza zasięgiem w PL, przynajmniej w edukacji, a ja z wykształcenia ticzer przecież…

Pełen etat w Polsce, z 3(4?) tygodniami wolnego to nie dla mnie układ. Do tego kwestie finansowe- w tym temacie  również punkt dla Chin. Dorzućmy do tego bliskość miejsc takich jak Tajlandia, Filipiny, Indie etc.  U mnie PL vs ChRL-  nokaut w wykonaniu Chin.

Pozostaje decyzja zostać w tym samym mieście czy się przenieść, mówią że zmiana jest zawsze dobra. Może i tak, pod warunkiem, że nie musisz się ścierać z potencjalnymi chińskimi pracodawcami, o pośrednikach nie wspominając.

Te kwestie już poruszyłem na początku stycznia we wpisie Koniec kontraktu – aktualizacja 2016.

Wczoraj odebrałem paszport, oczywiście jak większośc rzeczy rezydent wyrobiony na ostatnią chwilę. Miasta nie zmieniam, ale pracę poniekąd tak. Od 2009 zawodowo trzymałem się uniwersytetów.  zawsze były inne fuchy, ale podstawa to były uczelnie. Teraz przechodzę do tzw. „dzieciarni” na pełen etat. Powód oczywisty- kasa musi się zgadzać, a  dzieciarnia płaci lepiej. Dodatkowo czas na przygotowywanie lekcji praktycznie zerowy. Dodatkowo znam się już z tą szkoła, uczyłem dla nich na pół gwizdka i każdy wie czego można się spodziewać.

Postawiłem 3 warunki, na które żadna ‚normalna’ szkoła by się nie zgodziła:

1) konkretna podwyżka bez podnoszenia ilości godzin,

2) dłuższy urlop- po noworocznej przerwie  Chińczycy wróca do pracy w 2 połowie lutego, obcokrajowcy ‚ticzery’ pewnie jakoś na koniec lutego/początek marca. Ja powiedziałem, że mam plany do 2 połowy kwietnia.

3) możliwość rozwiązania rocznego  kontraktu po  6 miesiącach bez konsekwencji. Czyli z końcem sierpnia mogę sie zwolnić i nikt nie będzie robić problemów. Może zostanę dłużej, może zmienie miasto, może ponownie wyskoczę z Chin na jakieś podróże…

Wiem, że wszyscy dookoła są bardzo zadowoleni- pozwoliłem sobie zalicytować wysoko. Jakby się nie zgodzili to pakowanie i dłuższy urlop gdzieś w płd-wsch.- tez dobrze, no ale poszli na wszystkie moje  warunki…

Po 3 latach na uczelnianym mieszkaniu musze się wyprowadzić. Wyszło jedno większe pudło więc znośnie.

Gorzej z plecakiem na urlop. Ilość baterii, dysków, ładowarek,  obiektywów i kabli przeraża. Jakby tego było mało to jeszcze kindle’a dokupiłem, a do niego…panel słoneczny na himalajskie szlaki-  chciał to ma, teraz będzie nosić…

pack

Na dole zdjęcia zestaw ‚ticzera’- paszport z wlepionym nowym rezydentem, badania(coroczny przegląd przeszedłem pomyślnie) oraz certyfikat zagranicznego ekspera, czyli papier wystawiony przed odpowiedni urząd zaświadczający, że nadaję się do pracy. Ludzie pracują na różnych wizach i układach, ja lubię mieć wszystko tak jak ustawa przewiduje. O formalnościach przepisach i wymogach już wszystko napisałem w dziale PRACA.

Tak więc ruszam z urlopem. Będzie tajsko, później nepalsko, może też japońsko, a do Chin wrócimy jakoś w kwietniu.

pzdr

One thought on “Made in China- kontynuacja na sezon 7 podpisana.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares