Co ja robię tu? -5 rok w Henanie (cz.I) 

Co ja robię tu? -5 rok w Henanie (cz.II) 

No więc mieszkam 5ty rok w tym nieszczególnie ciekawym Henanie. O Henanie, jak i o każym innym zakątku kraju chodzą legendy. To tylko moja teoria, ale podejrzewam, że rozmiar kraju  i ogromne odległości sprzyjają rozwojowi  wśród Chińczyków  baśni i legend o bardzo odległych rejonach kraju. Na początek szybki przegląd stereotypów krążących po kraju:

mieszkańcy Pekinu: mają się za kulturowe centrum kraju. Dumni z historii i zabytów, smieją się z szanghajskich ‚śłoików’

mieszkańcy Szanghaju: aroganccy i ‚bufonowaci’, gardzą reszta gorzej rozwiniętego kraju. Nakręceni na kasę, iPhony, markowe ciuchy etc.

mieszkańcy Guangdong: walnięci pod względem kulinarnym- wszytko sprowadza se do jedzenia. Najlepsi szefowie kuchni, przywiązują wagę do jakości składników, procesu gotowania, jak i podawania dań. Jedzą wszystko…

mieszkańcy Północy (‚dongbei’): potrafią wypić, gościnni, zuchwali i waleczni.

mieiszkańcy Wenzhou: ‚Żydzi Chin’- bardzo obrotni, potrafią  robić biznesy jak mało kto. Ludzie z Wenzhou podobno stanowią spory procent w grupie Chińczyków, którzy wyjechali na zachód i się czegoś dorobili.

mieszkańcy Syczuanu: jedni mówią, że leniwi, oni o sobie mówią, że wiedzą jak odpoczywać.  Lubią przesiadywac na powietrzu, grać w karty czy madżonge i siorbać herbatę.

Pawdy w tym tyle co innych stereotypach: ‚trochę’, czasem mniej, czasem więcej…

Pracownicy czasem dyskryminują Syczuan za domniemaja leniwośc, podobnie jak ludzi z Guizhou, najbiedniejszej prowincji w kraju, gdzie mieszkańcy mają opinie lubiących się kłucić…

Oczywiście do jakiegoś stopnia można pewnie przypisać wspomniane cechy częśći danego regionu, ale tylko tyle- ‚części’. Uogólnienia są niebezpieczne i  ich unikam, a jednocześnie lądując w Delhi automatycznie,  każdego napotkanego i przyjaznego Hindusa, mniej lub bardziej świadomie podejrzewam o niekoniecznie szczere zamiary- reputację mają jaką mają i siedzi to w głowie. Oczywiście ten stereotyp umcniony jest osobistymi doświadczeniami;)

Ale wracając do Chin,  mojego Henanu…

Henan to prowincja….biedna- tak wynika z analizy Baidu(chiński Google). Na podstawie  szukanych zapytań  ‚złożono’ obraz utwierdzonych w chińskich głowach stereotypów:

baidu1

a wpisując zapytanie: „Dlaczego Henan jest….” Baidu podpowie:

baidu2

Z faktami nie ma jak dyskutować- jesli ktoś mi powie, że Henan jest brudny to muszę się zgodzić. sporo przemysłu, także węglowego i cięzkiego widac za oknem. Z biedą już trudniej sie zgodzić. Przykład- moje miasto, jakby nie było jest w Henanie- biedne? No niezbyt…

Ale to z kolei zależy kogo spytamy: gościa który Porchse Cayene S ciśnie przez miasto czy kolegę na rowerze, który zarabia średnią krajową.

Henan jest też ‚niedorozwinięty’, przynajmniej w świaodmości ludzi. Z 2giej strony Henan jest atrakcyjną prowincja dla inwestorów. Foxxcon kilka lat temu otworzył swoja fabrykę i skręcają m.i.n gadżety dla Apple’a, auta robią, autobusy,….

Przypomnienie definicji z poprzedniego wpisu o Henanie:

‚Henanren'(henańczyk)- statystyczny  mieszkaniec Henanu to: rolnik/wieśniak, złodziej, cwaniak, buc lub inny typ spod ciemnej gwiazdy…Żarty  i stereoptypy o mieszkańcach Henanu utrwalane są w serialach i filmach, a biedni ludzie później muszą się tłumaczyć…

Mówi się, że t przez  populację- liczna. Prowincja jest 2ga albo 3cia pod względem liczby mieszkanców.  Statystycznie na terenie całego  kraju jest więc też sporo ‚rozrzuconyc’ ‚Henańczyków’. Zasada jest prosta- człowiek  coś przeskrobie to news idzie w świat. Jak przeprowadzisz staruszkę przez ulicę nikt nie będzie o tym mówić w ‚teleexpressie’. Statystycznie Henańczyków dużo, to i o patologii słyszy sie więcej niż o innych mieszkańcach kraju- tak głosi teoria.

Dodatkowo Henan to prowincja roliczna. Rolnik- prosty człowiek, a do tego biedny, więc i cała prowincja z automatu jest  prosta i biedna.

Teorii i opinii będzie tyle co ludzi. Z moich doświadczen Chińczycy tu są tacy sami jak w innch rejonach- przyjazni, uśmiechnięci, czasem obojętni, sporadycznie gburowaci…

Mi Henan odpowiada, spokój, mniej białasowa więc jest się też uprzywilejowanym, co często ułatwia życie… C.D.N

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares