Wspominałem już że studenciaki pierwszego roku zanim wylądują w salach na zajęciach najpierw muszą przejść szkolenie…

Każdego roku kilka milionów ‚pierwszaków’ ma to samo szkolenie militarne. W teorii trwające miesiąc, w praktyce około 3tygodni. Część tego szkolenia odbywa się w klasach- mają zajęcia z historii, obrony, pierwszej pomocy itp, oraz na powietrzu-musztra, podstawy samoobrony na świeżym powietrzu. Mi na porównanie pierwsze do głowy przychodzi polskie przysposobienie obronne, tylko nie z nauczycielem od WF- bo akurat miał czas, a bardziej na poważnie;)

Do sal na wykłady i zajęcia sie nie wpraszałem ale na boisko poszedłem popatrzeć. Ponad 2 tygodnie słuchałem  zza okna tej musztry to i zobaczyc efekty wypadało…

Największa bolączką dla studentów jest pobudka, często o 5 rano. ćwiczą 7 dniw tygodniu. Najczęściej śmigają po boisku do południa, o 12 obiad bo inaczej w Chinachnie można,  poźniej odpoczynek i o 16 ponownie  zasuwają. Przesada? Może troche tak, ale ma to być namiastka wojska więc za lekko też być ne może. O ile dla ‚szeregowców’  wysiłek fizyczny łatwiej znieśc to ‚szeregówne’ troche bardziej cierpią. Wg oficjalnych wytycznych panny powinny krócej trenować.

Wczesne wstawanie i  wysiłek  7 dni w tygodniu może sie nie podobać ale to nie jest największy dramat dla ładniejszej częsci zbiegowiska. Problem jest taki, że całe dnie na powietrzu oznaczają starnie na/w słoncu….. Biedactwa opalają się, a to dla każdej Chinki mniejszy lub większy dramat. Ciemna skóra to jedna z najmniej porządanych rzeczy na świecie( przynajmniej w tej jego części). Najpiekniejszej Chineczce z okładki notowania bardzo mocno by spadły, gdyby ta się opaliła. Kult białej skóry w tej części świata, nie tlyko w Chinach, ma sie nadal dobrze. I faktycznie, idąc kampusem spokojnie można było we wrześniu ‚wyłowić’ młodzież która zamiast w salach przesiaduje na powietrzu…

Nie mam pojęcia jak to szkolenie znosza studenciaki na południu kraju. Wyższe temperatury, do tego wilgotność potrafią konkretnie dać po dupie. Ogólnie są wytyczne odnośnie całego szkolenia, ale szkoły mniej lub bardziej oficjalnie dokonują zmian tak aby nie przesadzić z tą zabawą w wojsko. Gdzieś na północy Chin wrzesień to już paktycznie jesień a temperatury nie dobijają, ale ‚bawić’ sie w to samo wojsko gdzieś na południu o tej samej porze roku to już inna rozmowa, tam bardziej lato niż jesień…

Na niektórych uczelniach młodzież dostaje do rąk broń, ale najczęściej ‚materiał’ ogranicza się do podstaw sztuk walki. Całe to trenowanie i szkolenie kończy się defilada czy też paradą. Najczęściej zbiega sie to z obchodami święta narodowego (1 października). Oczywiście celem ‚imprezy’ nie jest zrobienie ze studentów żołnierzy w kilka tygodni, ale pomaga w trzymaniu dyscypliny, organizacji, integracji i ogólnopojętej współpracy;).

 

Kapral (górą) i kapralówne (dół)

cdn…

Tagged on:         

One thought on “Chińskie obowiązkowe przysposobienie obronne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares