Podobno jest właśnie dzisiaj. W kontekście kulinarnym na hasło ‚Chiny’ większości pojawia się w głowie ryż, ale nie samym ryżem żyje Chińczyk. Dań makaronowych jest niezliczona ilość, ale faworyt(mój;) jest jeden: lamian. Spotkać można w wielu krajach Azji ( i nie tylko) ale pochodzi właśnie z Chin. Moim bezapelacyjnym zwicieżcą jest Lanzhou lamian, sposób przyrządzania z zachodnich stron kraju. Oni wiedzą z czym makaron się je…

Knajpy ‘Lanzhou lamian’ znaleźć można w cały Chinach. Specjalizują się w tanich oraz smacznych daniach i serwowane są w bardzo przyzwoitych porcjach.  Ryżowe tematy również są dostępne ale ja tam 9 na 10 razy idę po makaron.

 

Ja do swojego lokalu mam rzut beretem, i to moje przekleństwo. Odwiedzam ich bardzo regularnie, chyba nawet zbyt często. Podejrzewam, że czegos tam dosypuja żeby uzależnić, ale  dla mnie nie ma już nadziei, jestem uzależniony…
Z okazji dnia makaronu wczoraj nagrałem mojego ulubionego Chińczyka w obrębie 200m. Jeśli nie przyjdę w ‘godzinach szczytu’ to szefu w 2-3minuty  okręci mi porcję, poźniej minuta gotowania i makaron idzie na kuchnie, a tam panny  zalewają kluski tym co ‚ticzer Piter’ sobie zażyczył. Czyli 5min czekania+5zł= porządny i smaczny obiad.

Lokalne najczęściej prowadzone są przez muziłmańska mniejszość Hui.  Taka knajpa to, moim zdaniem, idealne miejsce dla turysty. Po pierwsze całe menu wisi na ścianie ze zdjęciami, i najczęściej cenami, nie ma ściemy. Dodatkowo ‘ichsze’ knajpy prezentują sie lepiej (czyściej) w porównaniu do innych chińskich budżetowych jadłodajni. I najważniejsze: dania smakują tak jak wyglądają;) Raczej nie ma szans na kulinarna porażkę. Cenowo są rownież bardzo przyzwoici. W zależności od miasta i lokalizacji najdroższe 1-osobowe dania nie powinny przekraczać 15rmb(7,5zł). Tańsze  można i za 8-10rmb dostać. ‚Lubię to’ ;D

część menu:

i 2gie, bo mam 2 knapy Lamian’a pod domem:

Mają jeszcze  sporo innych wynalazków, ale na ścianie wisi oferta skierowana do pojedyńczego klienta…

Życ nie umierać!
Że lamieny’ to już z niejednego ‚pieca’ (gara) próbowałem:

Lamian w Xi’an:

lamian w Dali:

i lamian w Szanghaju:

Często dostajemy do dania małą porcję zupy. Dania zawsze różnią sie trochę ale prezentują ten sam, bardzo dobry poziom.

Makaronowym klasykiem jest też ‚chowmian’, czyli ‘zwykły’ smażony makaron, i też lubie mimo że to bardzo banalne danie.

W zupach też musi byc kluska, ale z zupami nie mam zbytnio po drodze, zjeść czasem zjem, ale nie jestem pasjonatem.

Micha w Lijiang:

Micha w Szanghaju:

Micha grzybowej w Hangzhou:

Podsumowując, w temacie makaronów nie ma konkurencji dla Lanzhou lamian, i tej wersji będę się trzymać! pzdr!
Tagged on:                 

One thought on “Światowy dzień makaronu – 25.10.2013

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares