Interesy w banku tradycyjnie załatwiam w porze obiadowej kiedy nie ma tłumów- ludzie wtedy jedzą. Zgodnie z założeniem w banku tylko 3petentów. Czekam na swoją kolej krótko. W okienku sygnalizuje temat zamknięcia konta- nie ma żadnych zagrywek ze strony pracownicy banku, nie pyta o powody, nie próbuje oferować żadnych ulepszeń, ale odsyła mnie do osobnego stanowiska, gdzie przejmuje mnie szefowa.

Na początek standardowe  rozmowy a co , a skąd i ogólnie kto ja. Zabieramy się za formalności. Papiery, formularze i wklepywanie danych do komputera.  Literowanie imienia i nazwiska miało miejsce ok 15-128 razy. Coś nie pasowało. Później skanowanie paszportu, a że mój zapełniony jest wizami i pieczątkami to tez nie pomagało.  do tego 1chińska wiza i 4  rezydenty, ludzie zgłupieli poskanowali każdą stronę łącznie z wizami z Indii, Tajlandii, Laosu, Nepalu, Birmy etc.

Minęła godzina i nic z tego nie wynikało. Stanęło na tym, że mam wrócić….za tydzień. Takie życie….na obczyźnie;)

Ważny w tym wszystkim jest fakt, że nie było akcji ‚lost in translation‚, językowo się dogadywaliśmy, na innych płaszczyznach coś nie zadziałało….

20130312_124616

To tyle w temacie zamykania konta AD 2015. W 2012 zajęło mi to 5 minut…

 

Na dokładkę otwieranie konta z kwietnia 2012 spisane na poprzednim zapomnianym już blogu/domenie (historia z tej samej placówki w, której dziś zamykałem/próbowałem zamknąć konto):

Po zainstalowaniu się w marcu na nowym miejscu musiałem otworzyć nowe konto bankowe. Nadal mam poprzednie, ale interesowała mnie bankowość internetowa, do zakupów/płatności w internecie. Teoretycznie mógłbym otworzyć te funkcje w poprzednim koncie, ale w międzyczasie zmieniałem paszport, wiec mam nowy numer dokumentu. Teoretycznie mógłbym zmienić te dane, ale w Chinach takie akcje nie są banalne.Miałem na taką okoliczność papier z ambasady w Pekinie ale zniszczył się kwit w plecaki kiedyś w Nepalu.

Głównym powodem jest oczywiście bariera językowa, ale nie tylko. Mam za sobą kilka wizyt w chińskich bankach wiec tym razem biorę ze sobą przedstawicielstwo chińskiej nacji z b.dobrym angielskim, by żyło się lepiej(łatwiej). Najlepsza pora na wypad do banku jest południe, czyli pora obiadowa tu, normalny Chińczyk jak w zegarku ok 12-12.30 wsuwa lunch.

Plan teoretycznie prosty: Otworzyć nowe konto z płatnościami internetowymi.

Wpadamy do ICBC (Industrial and Commercial Bank of China). Zgodnie z planem prawie zero ludzi. Bierzemy numerek i czekamy.

 

Od razu z pomocą oferuje się”lobby manager”/salowy. Gadka szmatka, skąd jestem, co robię, nie to ze pomoc chciał, ale pogadać sobie z białasem, paszport poogladać itp.- norma. Dopiero po zapoznaniu się czas na konkrety- czego do szczęścia potrzebuje białas.

(rozmowy prezentowane z w luznej parafrazie pominięciem tłumacza, który oczywiście musiał pomagać)

Salowy: No to czego do szczęścia trzeba białasowi?

Ja: Konto chcę z możliwością płatności w internecie, taobao(chiński eybay), bilety etc.

S: Nie ma problemu tu formularz i wypełniamy, a masz konto w ICBC może już?

(i tu mój bląd- przyznałem się ze mam)

J: Mam, ale nieaktualne, nowy paszport bla bla, łatwiej będzie otworzyć nowe konto.

S: Hmmmmm to nie będzie chyba problem ze masz nowy paszport.

(doskonale wiem, ze to będzie problem, ale jest za późno, oni wiedza lepiej)

Wypełniamy kwity i do okienka. w oknie kobita, widzi białasa i od razu sie zdoowała:) Rozmowa dalej, ja, kobita, salowy i po środku osoba tłumacząca(pominięta w dialogach)

Kobita sprawdza poprzednie konto, wertuje paszport i zaskoczenie: problem

Kobita: Ale tu jest inny numer niż w komputerze, morda ok, personalia ok, ale numer nie.

Ja: Bo zmieniałem paszport, dawajcie założymy nowe konto i wszystkim będzie łatwiej.

Głęboka debata kobity, salowego, i strażnika, który dołączyl do całej operacji. Po 5 minutach dochodzą do porozumienia ze zakładamy nowe konto. Daje wypełniony formularz. kobita przegląda, wyciąga nowy i zaczyna przepisywać(wtf?).

K: A dlaczego przed numerem paszportu masz litery, u nas tak nie można.

J: Można można, dacie rade.

Kobita wola 2 inne koleżanki- narada 10min, każda musi przewertować paszport osobiście i podrapać się po głowie. Wspólnie oznajmiają:

3K: Nie da się tego w naszym banku zrobić, idź do innego.

J: To jakim cudem udało mi się otworzyć konto w innej placówce rok temu?

K: A gdzie otwierałeś poprzednio?

J: Na Zhongxing lu (ulica).

K: To idź do nich otwierać.

J: To ty zadzwoń do nich…

Kobita się poddaje i zaczynają ponownie debatę i telefony.

(Znajoma Rosjanka ma ten sam problem, również maja 2 litery na początku, później ‚spacje’/odstęp i dopiero numer, przesrane)

Cały czas ‚lobby manager’ oraz strażnik uczestniczyli w operacji, i żeby było ciekawiej ciec, przepraszam, strażnik miał w towarzystwie największy posłuch! Nie rozumiałem wszystkich rozmów, ale z relacji wyglądało że to on miał największe pojecie w temacie. Inne znajome białasy potwierdzają:

W chińskim banku najbardziej kompetentna osobą wydaje się być strażnik.

DSC_5329

 

Dalej mi się nie chce opisywać rozmów. W skrócie po 2 godzinach otworzono mi ‚zwykle’ konto, dokładnie takie samo jak to stare które już miałem, bez internetowej bankowości.

Nieważne, ze na formularzu zaznaczyłem opcje z ‚internet banking’, kobita wypełniła nowy formularz, w końcu tam pracuje, lepiej wie co dla mnie dobre;)

Normalnie bym tam siedział do skutku, ale musiałem wracać na 14.30 na zajęcia. Poddaje się. Tego dnia wygrali…

Kilka dni później radykalna decyzja, idę do Bank of China sam, ze swoim beznadziejnym chińskim i tym samym planem- otworzyć konto z płatnościami on-line. Ten sam schemat – formularz->numerek->okienko. Mowie ze ja chińsku to niezbyt i automatycznie ani strażnik, ani salowy(tu salowa) już nie są tak chętni mi pomagać. Jest spokój.

W okienku 2 kobity, plus wspomniana salowa, 4ominut ‚rozmów’ w 2 językach z gestykulacja i wychodzę z banku jako szczęśliwy człowiek z nowym kontem z ‚internet banking’.

 

Chińska asysta w załatwianiu spraw nie zawsze pomaga, a często jak widać wręcz utrudnia życie. Chińczyk z Chińczykiem rozmawia inaczej niż obcokrajowcem, etykieta, społeczna hierarchia etc. Moje rozmowy w banku były przeprowadzane w spokojny sposób i na wesoło, nie można na nich krzyczeć, irytować się etc. Straci Chińczyk twarz i pozamiatane- nic nie załatwimy. Raz się uniosłem w Zhengzhou w 2009 jak próbowałem kupić bilet na pociąg. Użyłem mocniejszego słowa w kierunku kasjera przy innych i momentalnie stałem się niewidzialny bo włączył tryb „mam focha”.

 

W miastach, gdzie liczba białasów bije na głowę taką mieścinę jak moja z pewnością jest łatwiej załatwić sprawy na mieście. W tym konkretnym oddziale ICBC na 90% bylem pierwszym obcokrajowcem chcącym otworzyć konto, z pewnością 1szym który trafił na te konkretne panie w banku. Generalnie nie narzekam, wole to niż miasta zapełnione i zblazowane białasami.

PS

Trzeba pamiętać, ze Chińczyk nie ma obowiązku umieć dogadać się po angielsku, i trochę tez mojej winy, ze przez 3 lata nie umiem się dogadać w banku, ale jeśli mam osobę tłumaczacą i po 2h wychodzę z prawie niczym, a idąc samemu w 40min załatwiam temat to nie może to być jedynie bariera językowa;)

8 thoughts on “Dzień świra, czyli wizyta w chińskim banku.

  • 23/03/2015 at 18:38
    Permalink

    Smieszne to troche z panem straznikiem, ale z drugiej strony, facet zapewne z nudow nasluchal sie tylu rzeczy, ze teraz sam jest ekspertem:) !Wspomniales, iz w Chinach lepiej sie nie unosic – to tak samo jak w Boliwii! Tylko, ze z tym to ja zawsze mam problem:)

    Reply
    • 24/03/2015 at 02:12
      Permalink

      Ja już się nauczyłem, że konfrontacja do niczego nie doprowadzi, chociaż czasami ciężko bo poziomy absurdu sięgają nieba. Trzeba pamiętać że jesteśmy gości w obcych krajach /kulturach i oni nie maja obowiązku sie do nas dostosowywać…
      pzdr

      Reply
  • 24/03/2015 at 09:42
    Permalink

    hej Peter! świetny wpis, śledzę bloga od dłuższego czasu :))
    mógłbyś doradzić jak otworzyć na obcokrajowca konto, które będzie umożliwiać współpracę z PAYPALem?
    Masz w tym doświadczenie? Czy to jest właśnie to co robiłeś?

    Większość kart płatniczych, które obcokrajowcy dostają w Chinach z banków, to karty „no name”, które mają numer, ale nie są imienne, więc można ich dodać w PAYPALu. Może żeby mieć imienną kartę trzeba być Chińczykiem, albo mieć rezydenturę?
    Pozdrawiam serdecznie

    Reply
    • 25/03/2015 at 06:39
      Permalink

      Dzięki,
      Ja nie potrzebowałem imiennej karty, tlyko aktyywacje płatności internetowych. Karta pozostaje ‚bezimienna’ a daja tokena USB, z którym robi się płatności.
      Doradzić cos ciężko bo to co ja się dowiem u siebie może byc nie do załatwienia u Ciebie:)
      Zamknięcie konta w 2012 zajęłó mi 5 minut, a w poniedziałem po godzinie wyszedłem bez niczego,. Czynnik ludzki jest w Chinach kluczowy, przepisy i regulacje swoją drogą, ale co u Ciebie w banku kobita będzie wiedziec to musisz sam sie dowiedzieć. Obstawiam, że wystawią imienna kartę, ale musisz miec jakies zameldowanie etc. Rezydenta czy wize studencką, na turystycznej wątpię.
      Daj znac jak coś się dowiesz, powdzenia!
      pzdr

      Reply
      • 25/03/2015 at 07:29
        Permalink

        dziękuję będę próbował :) pozdrowienia i powodzenia w banku :)

        Reply
  • 11/01/2016 at 10:56
    Permalink

    ja poszłam zakladac konto. Pan wszystko wklepał w kompa zrobil tysiac kopi wszystkiego jednak tylko zrobił bład w moim nazwisku. Zleciało sie mnóstwo rónznych osob które pomagało mu .Ogołnie trwało to 3 godziny , ciagle cos kopiowali ,rozmawiali, ustalali miedzy sobą .Niektóre panie spoglądały na mnie pozniej łapały się za głowe. WiELKI PROBLEM.Po wspomnianych juz 3 godzinach Pan usmiechnięty mówi do mnie ze udało się zamknąc to konto z tym błędem i oddaje mi paszport . Ale jak to
    ?Przeciez ja PRZYSZŁAM ZAŁOŻYĆ konto a on ze dziekuje juz czasu nie ma:)

    Reply
    • 12/01/2016 at 09:28
      Permalink

      KLASYK!:)
      Ja byłem niedawno upomnieć się o ‚spację'(odstęp) między imieniem i nazwiskiem. Tylko godzinę z życia mi zabrali z tej okazji;)
      pzdr

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares