Wybrałem się wczoraj na ‚electronic market’ czyli halę z wszelakiego rodzaju elektroniką od telefonów, przez części komputerowe, telewizory po kamery przemysłowe.  Kilka pięter, setki stoisk i tłok- sobota to orgia zakupowa. W pobliżu jest ulica moto-rowerowa- kilka sklepów, jeden przy drugim, sprzedający rowery, e-rowery, skutery motory itp. Wygląda na to, że pod moją urlopową nieobecność premierę miało to cudeńko:

Ta zabawka nazywa się CHOK firmy Dayang. Wygląda niepozornie ale cena jednak lekko zaskakująca- gość ze sklepu mówi, że za 29 800rmb (ok. 18 500zł) Chok może być mój.

Dane techniczne:

długość:              187cm
szerokość:          116cm
wysokość:           156cm
waga                      585kg

napęd: bateria 12V 120AH ( 5 sztuk)
czas pełnego ładowania: 8-10 godzin
maksymalna prędkość: 50km/h
zasięg: 150km- przy pełnym naładowaniu i prędkości 40km/h

Mi wizualnie pojazd kojarzy sie z wózkiem widłowym, ale wygląd to drugorzędna sprawa, tu liczy się funkcjonalność…
Fura jak się domyślam przeznaczona jest do krótszych i (pod)miejskich tras, gdzie większe prędkośći niż 50km/h nie są potrzebne. Do Chok’a wchodzą 2 osoby. Ale z tyłu jest bagażnik, wiec, jak to w Azji bywa, ilośc osób które moga podróżowac Chokiem zależy od ludzkiej kreatywności;). Na wyposażeniu  jest też…radio:)

Chiny problem mają z jakością powietrza to nie sekret, może pora na takie wynalazki postawić….?

W Stanach lobby Shell’a, BP etc. póki co skutecznie blokują wprowadzenie samochodów elektrycznych na masową skalę, ale w Chinach rządzi partia- jeśli zapadła (lub zapadnie) decyzja o redukcji konsumpcji ropy to nikt nie będzie z tym dyskutować.

Wnętrze wyposażeniem nie powala, ale to ma jeździć a nie powalać;)

Sprzedaż aut w Chinach systematycznie idzie w górę,  wiele miast nie radzi sobie z ilością pojazdów na ulicach. O ile łatwiejsze będzie znalezienie miejsca parkingowego takim Chokiem…:)

Szpan: 0pkt, ale potencjał jest w praktyczności, wydaje mi się,  że będzie mieć branie, tylko cena troche zaporowa jak na takią małą zabawke…

Godzine po wykonaniu tych zdjęć czekałem na znajomych pod knajpą. Po 2giej stronie ulicy podjechał pomarańczowy Chok, wysadził dziecko i odjechał…
Będę się za tymi bzykami rozglądać, a przy takiej kolorystyce powinny się rzucać w oczy.

Tagged on:                     

3 thoughts on “‚CHOK’- chińska, nowa myśl motoryzacyjna 2014!

  • 03/11/2014 at 21:10
    Permalink

    W podobnych autkach jezdza niepelnosprawni w Norwegii, ktorzy chodza, wiec nie nadaja sie na wozek, ale jednoczesnie sa za slabi/brak im rownowagi, zeby poruszac sie sprawnie na wlasnych nogach czy tez z kulami, w takim wypadku (a zwlaszcza zima), taki samochodzik jest jak znalazl 😉

    Reply
    • 04/11/2014 at 05:01
      Permalink

      Jakby zrobic ‚cabrio’ to podobnym sprzętem w USA jeżdzą otyli po Wal-Mart. Mnie troche dziwi cena tego ‚mini’, drogawe w porównaniui z cenami aut, szczególnie chińskich marek. Ale widuję to cudeńko na ulicach czasami więc ktos kupuje…pzdr

      Reply
  • 14/08/2015 at 16:45
    Permalink

    My Polacy swego czasu mieliśmy swoje ( i nadal mamy ) MELEX -y . Wystarczy je zmodyfikować jak w budzie tak i w nowym napędzie elektrycznym, no i mamy swojego CHOK – a. Nie trzeba z Chin sprowadzać. Na zakupy po mieście w sam raz by się nadawał.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares