Święto Pracy za nami. Chińczycy jak co roku w trasie, ja nie ruszyłem się. Na kolei wzrost liczby pasażerów o 20% w porównaniu do 2013. Łączna ilość podróżnych na ‚PKP’ podczas majówki to jakieś 36 000 000-Majówka to jeden z najgorętszych okresów w roku- nic nowego…

W temacie pracy to największą bolączka Pekinu jest rynek dla absolwentów- sytuacja nie ma się najlepiej. W 2013 z uczelni ‚wyszły’ miliony ludzi, którzy przecież nie chcą wracać na utrzymanie rodziców. Chiny promowały edukację, to teraz muszą stanąć na głowie i wyczarować nowe miejsca pracy. 2013 podobno był najgorszy w temacie zatrudnienia absolwentów…

Oni,  i inni z głodu raczej nie zginą. Zawsze mówię, że jeśli masz wszystkie kończyny, zdrowie i chęci to jakoś sobie poradzisz. Na porsche może nie zarobisz ale przeżyjesz.

Ostatnio znajomy zwrócił uwagę, że ta wolność gospodarcza w Chinach (i ogólnie Azji) to może być przejaw niemożności egzekwowania przepisów i korupcji. Coś w tym częściowo z pewnością jest, ale z perspektywy człowieka, który kręci lody na ulicy sprawa jest prosta: mam 2 ręce to próbuję.  W Polsce żeby coś otworzyć to chyba konkretnie nagimnastykować się trzeba z papierologią, do tego koszta raczej większe niż mniejsze, może więc łatwiej pójść zarejestrować się jako bezrobotny…?

Mam na ulicy takiego nowego biznesmena. Chłopak 20+, nie mam pojęcia na jakim etapie skończył edukację, mieszka niedaleko kampusu. Zaczął pojawiać się  w porze obiadowej pod bramą, tam gdzie dziesiątki innych żyją z karmienia studentów. Przyjeżdża chłopak i ma jakieś warzywne dania+ trochę chabaniny.  Sanepid czy urzędnik skarbowy nie mają pojęcia że chłopak teraz biznes ma. Ja zaglądam mu do gara i sam decyduję czy chcę ‚ryzykować’ michę  u niego…

Niżej galeria małych przedsiębiorców, przodowników pracy, którym państwo daje żyć i nie utrudnia(uniemożliwia) działalności durnymi regulacjami,wymogami i przepisami…

Kobito umiesz szyć? To bierzesz maszynę do szycia i szyjesz. Nie potrzebujesz specjalnego kursu dotowanego przez UE, który ma potwierdzić że faktycznie mi spodnie naprawisz a nie zniszczysz. Pogoda ładna to wystawiasz biznes na powietrze, w centrum miasta, nikomu nie wadzisz…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Podobna akcja, tylko tu jeszcze buty naprawi:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ten to jest ‚wesoły Romek’.  Przyjeżdża z wiochy na trycyklu z naczepą, parkuje niedaleko parku miejskiego i kręci biznes. Cała linia produkcyjna na pace. Wafle kukurydziane robią się na ulicy. On operuje maszynę, żona pakuje i sprzedaje. Worek na zdjęciu to chyba po paszy dla świń, zakładam że zawartość jednak inna;)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po watę cukrową pod parkiem miejskim to do tego Pana:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Weekendowy bazar- paski kolega produkuje- ręczna robota

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ten nie pamiętam co miał…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Rower+produkt(imbir)- taki to prosty przepis na ‚small business':

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

kolejny szewc uliczny:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

a ten Pan to już na blogu gościł, chebki xinjianskie wypieka niedaleko kampusu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

i na koniec totalna tragedia: samo centrum miasta,  z lewej kobita obiady robi, w środku jadą truskawki, cholera wie czy to w ogóle jeść można, a z prawej babcia  lody w waflu ma- salmonella gwarantowana!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

I jakoś świat (kraj) im się tu nie wali od tej ‚samowolki’, w Polsce byliby oszustami okradającymi skarb państwa…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares