Wychwalałem już na blogu Litang (link1, link2, link3), pora na kolejne fenomenalne miejsce w Chinach- Park Narodowy Yading. Oba miejsca w Syczuanie. Oba miejsca powyżej 4000m więc trudniej dostępne, chociaż do Litang dobrą drogę cały czas budują, a w rejonie Yading w 2013 czy 2014 otworzono lotnisko. Syczuang jest genialny, Chińczycy też o tym wiedzą- z roku na rok robi się tłoczniej niestety…

Ja Yading ‚zaliczyłem’ jeszcze w 2012. Był jakiś wpis na starym blogu, ale kto to pamięta. Miejsce zasługuje na ponowne wspomnienie po przeprowadzce na nową domenę.

Dojazd do Yading lądem powinien zająć 2dni-3dni. Jest chyba bezpośredni bus z Chengdu, ale jedzie 25godzin, i to zbyt szybko aby wjechać na 4000m bez odczucia choroby wysokościowej. Najlepiej  zrobić postój w Kangding i/lub w Litang.

Lot  to oczywiście  ekspresowa sprawa, ale…na 400mn.p.m. organizm się zbuntuje. Jadąc lądem mamy trochę czasu na aklimatyzację. Lądując w Daocheng (lotnisko) powinniśmy i tak zaplanować ze 2 dni odpoczynku. Unikać większego wysiłku i pić wodę wiadrami. Moja rada- jechać lądem, widoki po drodze bywają przednie a i ładne miejsca po drodze są. Samolot to może ma sens na wylot.

Yading w 2011 miał skromną, ale rozwijającą się bazę noclegową, teraz musi być tylko lepiej.

Szlak nie jest bardzo wymagający, za to widoki….Jedne z najlepszych w kraju. Jak na dłoni mamy 3 konkretne szczyty:  Chenresig(6032m), Chana Dorje oraz Jampelyang (oba o tej samej wysokości 5958m). Do szczytów dochodzą 2 jeziora Five-colored Lake i Milk Lake, ale aby je zobaczyć trzeba się jednak trochę spocić.

Lipiec to pora deszczowa w tej części Chin, ale u mnie z rana widok napawa optymizmem, powinno być OK.

(Zazwyczaj staram się kontrolować z ilością zdjęć, ale przy okazji tego miejsca selekcja była trudna więc i galeria obszerna)

DSC_3032

DSC_3117

Pierwsza część szlaku to łagodne podejścia, fakt że wysokość i mniej tlenu wiele zmienia, ale spokojnie swoim tempem każdy powinien dać radę. Jeśli nie dajesz rady, lub po prostu jesteś leń to jest opcja transportu. Część trasy jeżdżą melexy i za odpowiednia opłatą podwiozą spory odcinek. W dolinie kończy się betonowa droga- lenie musza opuścić pojazdy, nadal jest płasko, można  delektować się  widokami bez większego wysiłku.

DSC_3153

DSC_3181

DSC_3235

DSC_3238

DSC_3273

DSC_3281

DSC_3375

DSC_3397

DSC_3414

DSC_3428

DSC_3438

DSC_3453

DSC_3472

DSC_3477

DSC_3539

Dopiero po kilku godzinach zaczyna się trudniejsza część. Podejście na jeziora daje po dupie. Stromo, szlak błotnisty, rozdeptany przez konie, które, oczywiście za kasę można wynająć na to podejście.

DSC_3556

DSC_3588

Z podejścia i okolic jeziora zdjęć(oprócz tego jednego) brak.  Wchodząc człowiek musiał patrzeć pod nogi zamiast fotografować, a na górze dane było tylko 5-10 minut  delektować się widokami. Plan był poleżeć, poczekać aż oddech wróci do normy i odpocząć, ale rzeczywistość przyniosła mocne deszcze i grad.  Powrót z wodą w butach była średnią przyjemnością, ale nawet te pół dnia dobrej pogody i te widoki były warte wizyty.

Wiem, że  turysta w Chinach ‚musi’ odwiedzić Pekin, Wielki Mur, Terakotową Armie,  Szanghaj etc. Ale jeśli ktoś wyceluje w w zachodnie rejony to Yading jest pozycja obowiązkową!

Tagged on:             

10 thoughts on “Yading- ścisła czołówka chińskich plenerów [galeria].

  • 19/06/2015 at 16:43
    Permalink

    No jak czytalem jeden wpis o Kuala Lumpur to typiarka zniechecila mnie do wyjazdu do calej Azji. U Ciebie zawsze wszystko konkretnie, ladnie, przejzyscie i juz chcialbym odwiedzic te Chiny :D. Jak mowie Azja ma tyle do zobaczenia, ze AP przy niej to chyba nic 😀

    Reply
    • 20/06/2015 at 15:32
      Permalink

      Dzięki! Nie mogę się wypowiedzieć o AP bo noga moja tam jeszcze nie stanęłą, ale wszystko w swoim czasie! Nie polecę tam na krócej niż 3 miesiące i nie polece bez prawka na motor;) pzdr!

      Reply
  • 19/06/2015 at 17:07
    Permalink

    w życiu bym nie powiedziała, że to Chiny! Mega miejsce!!

    Reply
    • 20/06/2015 at 15:23
      Permalink

      Jest trochę takich i podobnych miejsc, ale trzeba poszukać bo w mediach to standardowe, Mur, Shaolin, Szanghaj i kilka innych szlagierów;) pzdr

      Reply
    • 24/06/2015 at 03:37
      Permalink

      Cięzko znaleźć w kraju jakąś konkurencje dla Syczuanu. Planuję sobie właśnie sierpień i znowu korci żeby tam wrócić;)
      pzdzr

      Reply
  • 28/06/2015 at 12:06
    Permalink

    Super sprawa! Wlasnie szperam po Twoim blogu w poszukiwaniu ciekawych miejsc, bo juz za kilka dni bedziemy w Chinach. Mam problemy ze znalezieniem tego miejsca w Google, bo odsyla mnie do roznych dziwnych miejsc. Czy Yading to tylko nazwa parku narodowego czy jest tam rowniez miasteczko o tej nazwie?

    Reply
    • 28/06/2015 at 15:27
      Permalink

      Yading park, ale bezpośrednio przy nim jest wioska. W 2012 było średnio rozwinięte zaplecze turystyczne, teraz musi być tylko dużo lepiej.
      Na hasło ‚Yading’ google maps wysyła do Daocheng, i to jest logistyczny punkt, z którego dopiero można sie ‚transportować’ się do Yading, więc celujcie najpier w Daocheng. Tam kierowewcy są w kontakcie z hostelami/hotelami i sami Was znajdą. Yading jest 3 godziny jazdy dalej, jeśli dobrze pamiętam.
      Z miejsc względnie w okolicy to jeszcze Yubeng polecam. Równie obłędny jak Yading, tylko mniej rozwinięty.
      Jest wspomniany na blogu(sierpień 2014 chyba).
      pzdr

      Reply
  • 08/06/2016 at 14:52
    Permalink

    Piękne zdjęcia, szkoda, że się potem pogoda popsuła, bo jeszcze mogłeś podejść do tego wyższego jeziorka, jest równie piękne. Yading jest u mnie bardzo wysoko na liście najpiękniejszych miejsc, jakie widziałam :) I tak tylko powiem, że z Syczuanem konkurować może Xinjiang, ja jestem zakochana bez pamięci i zastanawiam się, jak namówić rodzinę na ponowny wyjazd w tym roku 😉

    Reply
    • 10/06/2016 at 12:50
      Permalink

      W Xinjingu byłem, ale po łebkach i krótko bo wyjazd sponatan, ale widzę potencjał. Laten Syczuan/ Yunnan to kapryśna pogoda, a jako ‚ticzer’ mam sztywne urlopy właśnie latem. Ostatnio w Nepalu sobie odbiłem w marcu/kwietniu, tam też obłęd, tylko ‚bardziej';) pzdr

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares