Kreciilem sie pol dnia po Xi’an. Pogoda daje po dupie, 35C plus wigotnosc i czujemy sie jakby ktos nam worek ziemniakow na plecy rzucil. Czekajac na wieczor pod katem foto wszedlem w jakas boczna ulice, boczne ulice sa spoko! 4rmb i dostaje zimne Tsingtao i plastikowe krzeslo pod sklepem. Pomiajac muzulmanski pogrzeb w chinskim wydaniu mialem jeszczd rozrywke po 2giej stronie ulicy.

Zblizala sie 18, czyli pora kolacji, wtedy nie wiadomo skad wyrastaja uliczne knajpy, stolik, krzesla, grill i voila. No wiec pijac piwo obserwowalem jak naprzeciw rozkladala sie jedna z takich knajp:

Krzesla porozstawiac wiadoma sprawa…

pracownikow rowniez ustawic trzeba…

wira wziac..

grill ustawic…

szyby przetrzec…

a jak sie nabrudzi…

to sie wytrze…

Dlaczego nie warto wysylac dzieci do przedszkola? Bo sie moga przydac;)

A tak w skrocie to mlody powtarzal czynnosci ktore z pewnoscia wdzial wiele razy, jak ojciec wystawia knajpe wieczorem.  Jutro lub pojutrze  formalna wrzuta z Xi’an. pzdr!

Tagged on:                     

One thought on “Xi’an- uliczne obserwacje

  • 26/06/2013 at 05:51
    Permalink

    Cudne! :) Bylam dwa miesiace temu w Xi'an. I jedynie mialam chwile aby poprzygladac sie tym wszystkim ludziom i atrakcjom jakim sie poddawali na skwerze w centrum.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares