Fotografia uliczna, czyli coś z czym wielu fotografów nie czuje się komfortowo…Dokładniej to portrety uliczne mamy niżej, ale jak dla mnie to ta sama bajka. Z ta różnica. D portretów to 80mm najczęściej zalecają, ale na ulicy z obcymi a nie modelami to jednak trochę inna rozmowa…

Sam przez długi okres czasu niespecjalnie celowałem obiektywem w ludzi na ulicach. Teoretycznie w miejscu publicznym można cykać ile się podoba, ale w praktyce wygląda to oczywiście inaczej. Nikogo na siłę w kadr nie wsadzimy.

W moim, ale chyba nie tylko, odczuciu Azja jest łatwiejsza od zachodu w tym temacie. Ludzie mniej się płoszą, obruszają. Mniej się przejmują po co mi to zdjęcie, jak wyszli i co z tym fotosem zrobię. Do użycia komercyjnego potrzebna zgoda modela, więc wiadomo, że jest to na (szeroko obojętny) własny użytek.

W Chinach najczęściej wzbudza się obojętność  lub ciekawość. W miejscach turystycznych, gdzie lokalni są przyzwyczajeni do ludzi fotografujących wszystko dookoła raczej nikt się nie obruszy ani nie zdziwi że celujemy w nich aparatem- normalka -turysta w akcji…W miejscach nieturystycznych robi się ciekawiej. Sama obecność białasa często powoduje lekkie pobudzenie i ciekawość ze strony potencjalnych ‚obiektów’.  Może działać to na naszą korzyść lub wręcz przeciwnie. Podstawa to przyklejony uśmiech na twarzy, zwykłe ‚hello’ w lokalnym języku również potrafi działać cuda.

Wybierając się na uliczne i (miejskie) foto-safari’ trzeba pamiętać o kilku kwestiach:

1) Im większy aparat i cały osprzęt tym większe prawdopodobieństwo, że obiekt ucieknie/schowa się/ zaprotestuje.

Sam widziałem różnicę w reakcji między lustrem z większym obiektywem i niewinnie prezentującym się kompaktem. Kompakt  był dużo łatwiej przyswajalny;)

2) Nie skradaj się- na dzień dobry  wzbudzisz negatywną reakcję najczęściej niechęć i podejrzliwość, i trudno się dziwić.

3) Nie ścigaj obiektu, jeśli nie chce dać się sfotografować to odpuść.

4) Zapytaj o pozwolenie- da radę zrobić to bez uczenia się zdań w lokalnym języku, gestykulacja spokojnie wystarczy. Jeśli masz aparat w ręce/przy oku to każdy zrozumie  co się święci. Reakcja ludzi będzie

5) Daj czas się oswoić- jeśli chcesz ‚strzelić’ panią sprzedającą warzywa, ale czujesz że jest niezręcznie zacznij od jej asortymentu, pokaż zdjęcia w aparacie,  powinno być łatwiej…

6) Używaj  krótkich ogniskowych- mówią, że 35-50mm jest idealne, zoomowanie mija się z celem, jak mawiał któryś klasyk: „jeśli zdjęcie nie jest  dobre to znaczy, że nie byłeś wystarczająco blisko„…

Ekspertem ani zawodowym fotografem nie jestem, więc to tylko moje luźne 6groszy, które mi się sprawdzają;)

a niżej seria fotosów, które stopniowo serwowałem na twiterze, teraz zebrane razem na blogu:

1.
DSC_6681

2.
DSC_7110

3.
DSC_4606

4.
DSC_6697

5.
DSC_4068

6.
DSC_4178

7.
DSC_4552

8.DSC_5742

9.
DSC_7025

10.
DSC_4596

Jacyś faworyci? pzdr!

Tagged on:             

13 thoughts on “Twarze Chin – galeria.

  • 24/11/2014 at 16:37
    Permalink

    Piękni ludzie, piękne zdjęcia :) Jakiego sprzętu używasz?

    Reply
    • 24/11/2014 at 16:52
      Permalink

      Nikon D90 ze stalka 35mm f1.8. Mam nadzieje, ze autor sie nie obrazi, ze odpowiedzialem w jego imieniu :)

      Reply
      • 24/11/2014 at 17:07
        Permalink

        Ta jest;) To są kadry jeszcze z czasów D90, co do 35mm to nie jestem pewien czy wszystkie ale obstawiam, że sprawdziłes;) Teraz biegam z E-M10 i musze powiedzieć, że sprawdza się z 12-40 f2.8, ale jednak jakąś stałkę(chyba 25mm f1.8) Mikołaj przyniesie;)
        pzdr!

        PS
        Za jakiś czas(myślę 3-4tyg.) zapodam drugą serię Twarzy z Chin, i postaram się aby to były kadry tylko z e-M10 dla odmiany/porównania.

        Reply
  • 26/11/2014 at 14:31
    Permalink

    Czy pytałeś o zgodę wszystkie osoby, które są na tych zdjęciach? (bo o zgodę na publikowanie już raczej rzadko kto pyta… choć w sumie się powinno).
    Zauważyłam, że dzieci najchętniej garną się do aparatu. Szkoda tylko, że my odjeżdżamy ze zdjęciami, a im niewiele pozostaje, dlatego zastanawiam się czasem nad taką przenośną drukareczką do aparatu lub czymś, co wywołuje zdjęcie od razu, by móc się z osobą fotografowaną czymś podzielić.
    Inną sprawą jest, że np. w Czarnej Afryce wszyscy będą Ci kazać płacić za zdjęcia i to w większości słono…

    Reply
    • 26/11/2014 at 16:01
      Permalink

      witam,
      Z tego co wiem:
      -wg prawa mogę fotografować osoby w miejscu publicznym bez pytania o zgodę.
      – o publikację na blogu również nie musze pytać. Inaczej to wygląda z komercyjnym użyciem czyjegoś wizerunku, wtedy konieczna jest zgoda. Przkładowo nie mogę żadnego z powyższych zdjęć sprzedać jeśli nie mam zgody modeli…
      Tyle zapisy prawne wg mojej wiedzy. Ja zazwyczaj sygnalizuję, że mam zamiar zorbić zdjęcie i zostawiam czas na reakcje- jeśli jest protest to oczywiście odpuszczam. Czasami w jakiś ‚sytuacyjnych’ kadrach, kiedy nie chcę aby obiekt zmienił zachowanie/pozycję fotografuję szybko i bez pytania.
      Drukarka swietny pomysł, ale to kolejny gadżet do dźwigania. Ja często pokazuję na LCD co mi wyszło, Dorosli maja radochę czasami wiekszą niż dzieciaki;)
      Jeśli ktoś woła kasę to cóż…jego prawo. Teoretycznie możesz w miejscu publicznym cykać bez ograniczeń, ale na siłę kogoś focić mija się z celem…
      pzdr

      Reply
  • 27/11/2014 at 18:14
    Permalink

    Super! Piękne twarze, piękne zdjęcia. Może dojdę kiedyś do takiego poziomu :)

    Reply
    • 28/11/2014 at 03:13
      Permalink

      W takim rodzaju fotografii najważniejsze to się przełamać i robić te zdjęcia. Technicznie to na zdjęciach wyżej cudów nie ma. Sam kontakt z ludzi z kadrów wystarcza aby zatrzymac oko ‚widza’, mam nadzieję;)
      Oczywiście że są ludzie, którzy specjalizują się w ulicznej fotografii czy ulicznych portretach, ale ja do nich nie należę;) Foty wyżej są poprawne, ale technicznie żadne czary- sami ludzie w kadrach ‚robią’ zdjęcia.
      pzdr

      Reply
  • 28/11/2014 at 10:32
    Permalink

    Piękne zdjęcia! Ale mi się tęskni za Azją….

    Reply
  • 28/11/2014 at 14:35
    Permalink

    wspaniałe zdjęcia! też jestem absolutną fanką fotografowania ludzi w ich codziennych sytuacjach, wtedy, kiedy podróżuję… nie jestem specjalistką, bo zdjęcia robię smartfonem, ale zgadzam się, że lustrzanka potrafi takiego lokalsa wystraszyć, zaobserwowałam to, kiedy podróżowałam ze znajomą po Malezji, która była zaopatrzona w wielki aparat :) pozdrawiam i wrzucaj więcej takich zdjęć! :)

    Reply
    • 28/11/2014 at 15:48
      Permalink

      W marcu 2014 przesiadłem sie zD90 ze sporym obiektywm na trochę mniejszego bezlusterkowca, po czym dokupiłem…spory obiektyw:) Myślę, że w ciągu miesiąca na blogu pojawi się ‚Twarze Chin cz.II’, a może i z Indii i innych krajów wygzebie z dysków serie…
      pzdr!

      Reply
  • 18/12/2014 at 10:58
    Permalink

    Witam bardzo lubię Chiny ciekawi mnie bardzo ich kultura i historia oraz filmy, zdjęcia naprawdę super i zazdroszcze podróży

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares