Paryż jest mocno zakorzeniony w świadomości Chińczyków. Większość ludzi ma zakodowane, że stolica Francji to to najbardziej romantyczne miejsce na świecie. To tam na każdym rogu można spotkać zakochane pary, a przy stacjach metra mężczyźni klękają, wręczają pierścionki oświadcząjąc się i inne tego typu pierdoły… Stereotypy czerpane z filmów i innych źródeł działają wszędzie, ale moim zdaniem w Chinach trafiają na bardzo podatną glebę. Ludzie tu wierzą, że w Anglii ulice zapełnione są dżentelmenami a Ameryka, mimo, że się sypie, jest ‚the best’ krajem na świecie.

Osobiście w Paryżu nie byłem, więc nie mogę się wypowiadać, może faktycznie jest tak jak w TV…

Chiński Paryż oprócz tego ze dość pustawy prezentuje się całkiem ok:

Wieża ma chyba 108m, mniej niż oryginał…

Ulice szerokie, i puste. Pytanie czy z czasem się zapełnią pozostaje (mimo, że zachodnie media już ‚Paryż’ ogłosiły porażką;).

W to, ze ludzie się tu pojawią wierzę, ale problemem może być stan  techniczny za kilka lat. W Chinach budynki szybciej się starzeją. Nie wszędzie, ale często na każdym szczeblu próbują ludzie dorobić na boku a  takie dorabianie wiąże się m.im z dostawą materiałów gorszej jakości niż to zaplanowano(i opłacono) w papierach.

Widziałem wieżowce mieszkalne oddane do użytku tego roku wyglądające jakby miały już lekko kilka lat. Zobaczymy czy ta plaga dotknie również ‚Paryż’…

W Paryżu jak wspominałem nie byłem, ale momentami czułem się jak w jakiejś Odessie, lub nawet polskiej okolicy/kamienicy. Na pierwszy rzut oka dobrze skopiowali;)

I gdyby nie brak ludzi to nie ma się do czego przyczepić…

Parterowe powierzchnie pod działalność świecą pustkami, oblepione tylko uroczymi ślubnymi zdjęciami, z których ‚Paryż’ aktualnie znany jest.

Cały teren utrzymywany jest na bieżąco w porządku, o zieleń widać się dba, miejsce nie jest zapomniane, jedynie spokojnie czeka na lepsze czasy;)

Jeśli chiński plan to, jak pisałem poprzednio, zakwaterowanie milionów ludzi przenoszących się z terenów wiejskich do miast w przeciągu 12-15lat to dzisiejszy stan rzeczy nie jest istotny, mimo że zachodnie media uwielbiają systematycznie pisać coś o miastach widmach.

Jak tylko będę w okolicy, za rok, dwa czy więcej obiecuję powrócić i sprawdzić co się zmieniło i czy na lepsze;)

pzdr!

 

EDIT:

Tianducheng Paryż wschodu II

Tianducheng  Paryż wschodu III

Thames town- angielskie miasteczko – kopia pod Szanghajem I

Thames town- angielskie miasteczko – kopia pod Szanghajem II

Tagged on:                         

3 thoughts on “Tianducheng- miasto widmo aka Paryz Wschodu cd.

  • 16/12/2014 at 16:03
    Permalink

    Mieszkam w budynku, który powstał w latach 2007-8. Sypie się dość poważnie. Znaczy żyć się bez bólu da, ale np. kafelki to jak domino, rury wyją (widoczne są plastikowe i to nie z plastiku najwyższej jakości, w ścianach nie wiem), ogrzewanie się lubi psuć. Jeżeli Paryż zbudowano w ten sam deseń, to obawiam się, że może nie doczekać lokatorów.

    Reply
    • 16/12/2014 at 16:09
      Permalink

      No starzeją se szybciej ichsze budynki, pewnie nie wszystkie, ale zdecydowanie jest różnica widoczna.
      Cały Paryż jest utrymywany w dobrym stanie, widać że doglądaja tego.
      Jak tylko będe w Hangzhou/Szanghaju to postaram się tam zajechać na kolejną kontrole;)
      pzdr

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares