W Kunmingu jestem 3ci raz, teoretycznie. 1szy raz w 2009 dojechalem do miasta z granicy wietnamskiej, i w kilka minut przesiadlem sie w sleeper busa do Dali wiec to sie nie powinno liczyc. 2gim razem tez bylem po pororzy w Syczuanie i Yunnanie, wiec odespalem swoje i po 2 dniach wskoczylem w 22-godzinny bus do Luang Prabang(Laos).

A tym razem ta sama spiewka. Odsypialem hard seatera, pranie, jedzenie, i czas zasuwal. Jutro na lotnisko i tez dzien z bani. Dzisiaj pokrecilem se dopiero po okolicy. Do typowego zwiedzania w samym miescie niewiele jest, ale to nie rzutuje. Kuming nalezy do przyjemnych miejsc. Klimat to chyba najwiekszy atut bo Kunming miastem ‚wiecznej wiosny’ jest. Temperatura dzis byla po prostu idealna, ani goraco ani zimno- r-e-w-e-l-a-c-j-a, kiedy w wiekszosci Chin teraz z czlowieka sie leje…bede wspominal z utesknieniem juz za 2 dni kiedy wyladuje w chinskim, letnim piekarniku…

Na razie foto-relacja z parku CuiHu:

Ze parki w Chinach sa bardzo dobrze sie prezentujace pisalem juz sam nie wiem ile razy.

I dzis jest kolejny raz. Ponownie zielono przyjemnie, spokojnie, czysto, do tego ta temperatura…

W parku bylo polowanie. Nie wiem czy trafilem dobrze, czy sezon trwa tydzien, czy meisiac, czy moze cale lato?

Duzo kolegow biegalo z duzymi sprzetami po parku…

biegali i polowali,

polowali na kwiaty lotosu:

Z tego co kojarze w  podobne widoki w Hanghzou sie znajdzie przez caly lipiec, moze to przyjezdni, a moze lokalni pasjonaci, cholera wie. Ladnie jest to i focic trzeba, prawidlowo…

A ten tu ziewa czy spiewa?;)

Mi nawinal sie jeszcze czarny labedz(chyba, prosze o korekte jesli sobie dopowiedzialem).

Nizej kolega ewidentie nie ziewa. Czy Chinczyk jest zdolny zasnac w prawie kazdej pozycji, w kazdym miejscu? TAK!

I cholernie im zazdroszcze tej umiejetnosci. Mi dzis do dorma zainstalwoal sie Chinczyk, na dzien dobry oznajmil, ze chrapie i przeprasza. No milo z jego strony, ale ja sie nie wyspie. Obstawiam, ze skoro zameldowal o fakcie to znaczy ze ebdzie sie dzialo. Oczywiscie ma wyro nade mna, bo jakby inaczej…

Moze jeszcze jutro cos uda mi sie postrzelac miasto, ale zalezy jak wstane, a wstawac wczesnie nie lubie. To jest moze przeklenstwo, czlowiek mieszkajac w Chinach wie ze w wiekszosc miejsc(ktore lubi) predzej czy pozniej wroci, wiec powoli i bez niepotrzebnej spinki krece sie po wielu miejscach zamiast biegac calymi dniami, a moze powinienem zasuwac…yo!

Tagged on:         

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares