Od poczatku ignorowalem Zolte Gory wiedzac ze tu tlumy, cepeliada i schody z widokiem na gory, a nie gory. W tym roku zachcialo mi sie sprawdzic jak tu faktycznie rzeczy sie maja, i mam za swoje.

Start z hotelu o 6.30. Dojazd ‚pod’ gory 8.30 i oczywiscie zaczyna padac. Chmury wisza nisko, leje lub pada na zmiane…kasuja 230rmb(115z) i jazda pod gore. Pierwsza czesc podejrzanie spokojna, malo, jak na Chiny ludzi. Szybka analiza mapy i wszystko jasne, 1sza czesc trasy mozna pokonac z buta lub wjechac kolejka…ewidentnie wiekszosc wjezdza.

(wszystkie zdjecia strzelane komorka, moj nikon nie jest wodoszczelny)

widoki powidzmy so-so

chmury, wiatr, deszcz- w roznej kombinacji i nasileniu, caly czas…

Cala droge dzis, do Xihai hotel, cisnalem po schodach albo chodniku, pewnie nie bedzie dane mi zobaczyc ani kawalka ‚prawdziwego’, gorskiego szlaku. Plus taki, ze w deszczu idzie sie jak do sklepu po chleb. W Yubeng po deszczu bylo slabo, szczegolnie w dol.

Na szlaku dominuje jedna kolecja- deszczowa, dostepna w dwoch kolorach i jednym rozmiarze ‚one size fit all’. Cena tego kostiumu to 3rmb( na dole w miescie, juz w parku narodowym pewnie sobie spiewaja wiecej, tym bardziej jak deszcz jest juz faktem a nie ewentualnocia..

Kiedy dochodze do miejsca, gdzie szlak spotyka sie z kolejka momentalnie robi sie tloczno i glosno. Raz, doslownie raz przeczyscilo sie….na ok 15sekund, po tym znowu chmury.

Ludzi jest duzo, w koncu to Chiny i mocno popularna miejscowka. Jak szlak(schody/chodnik) robi sie waski tworza sie korki. Czasem stoi sie minute czasem 10, m-a-s-a-k-r-a.

Paradoksalnie dzis obuwie sprawdzalo sie w wersji ‚Warszawiak idzie na Morskie Oko’ (bez urazy Wwa;),  pelne buty trzeba suszyc, sandaly beda git duzo szybciej. Wszystko w czym mozemy wejsc na 10 pietro(i zejsc, czasem jest z gorki) bedzie dobre na ten ‚trek’. Moze z wyjatkiem japonek, wszystko co trzyma piete i ma podeszwe. Na boso tez widzialem panny smigajace.

Skoro gory to i widokow nie moze zabraknac:

Na dzis dzien delikatnie mowiac nie jestem zachwycony, ale biore poprawke, ze nie bylo mi dane podziwiac tego co jest dookola. W internecie gory prezentuja sie przyzwoicie, nawet te schody i cala otoczka moze byc do zniesienia(zignorowania) pod warunkiem ze cokolwiek bedzie widac…..wzilem 2 noclegi takze czekamy na pogode. Yo!

UPDATE:

po 16tej zrobilo sie tak:

Tagged on:         

One thought on “HuangShan Dzien I

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares