Dziś zaglądamy do jednego z najbogatszych miast świata.
W Hong Kongu byłem wiele razy, uwielbiam miasto- chiński Londyn mówia, ale ja w Londynie nigdy nie byłem:) Coś w tym porównaniu może być, Jak każde miasto i HK ma swoje prestiżowe dzielnice, galerie handlowe i inne wypasione ‘wizytówki. Wchodząc lub wjeżdzając na ‚Victorię’ mozna zobaczyc jak się żyje w HK mając zapas gotówki, chaty pierwsza klasa. Ale  co z tymi mniej zamożnymi mieszkańcami, których nie stać na mieszkanie nad zatoką czy w rejonie Victoria’s Peak?  Ano to:

 

 

Nie wiem czy ‘slumsy’ to nie za mocne słowo, ale tak właśnie mieszka (naj?)skromnijesza część społeczeństwa. Takie pomieszczenia służą za sypialnię, kochnie i łazienkę. Czasami  zamieszkałe przez pojedyńcze osoby, czasem pary, i oczywiście całe rodziny.
Hong Kong jest jednym z najgęściej zaludnionych miejsc świata, ale jak mamy kasy to oczywiście możemy mieć przestrzeni do woli. Bez kasy, jak wszędzie indziej, opcje są ograniczone…

Zdjęcia wykonane na zlecenie Society for Community Organization (SoCO) m.in na Kowloonie, Sham Shui Po, Yau Tsin Mong. Wg organizacji tak mieszka kilkaset tysięcy ludzi. Jak zawsze, ile ludzi tyle historii. Bogactwo Hong Kongu jest dla niektórych jego mieszkańców przekleństwem, rynek nieruchomości w HK tworzy mocne podziały klasowe. Spora część mieszakńców tych mniej ‘wyjściowych’ osiedli to przybysze z Chin szukający lepszego życia.

Ostatnimi laty modna była turystyka macieżyńska.  Chińskie kobiety w zaawansowanej ciąży wyskakujące do HK aby tam rodzić, tym samym zapewniająć potomkowi trochę lepszy start. Dziecku urodzonemu w HK przysługuje prawo stałego pobytu, 12 lat bezpłatnej edukacji na dobrym poziomie oraz inne , nieosiągalne w Chinach ‚benefity’ jak nawet możliwość podróży do ponad 100 krajów bez wizy. Efekt? Do niedawna(2011r.) 4 na 10 niemowlaków urodzonych w HK były z Chin.

Cięzko sie dziwić że Chińczycy z Hong Kongu trochę boją się ‚inwazji’. W 2011roku 1/5 mieszkań sprzedanych na terenie HK została wykupiona przez bogatych mieszkańców z Chin.

Hong Kong to oczywiście Chiny, ale też nie do końca.  Brytyjski ‚nadzór’ do 1997 zrobił swoje. Mentalnie i kulturowo w tej sytuacji Chińczyk od Chińczyka różni sie. Pozwól dziecku wcinać makaron w pekińskim metrze to nic się nie stanie. Chińska mama pozwala wsuwać dzieciakowi w metrze w HK i efektem była demonstracja i afera jak to Chińczycy z ‚tej 2giej strony granicy’ nie potrafią się zachować. Jednocześnie Ci nieumiejący się zachować, wg standardów HK-skich, są potrzebni jako klienci. W 2011 roku 28milionów zakupowiczów przekroczyło granicę w Shenzhen aby zostawić swoje yuany w HK. Luksusowe marki są troche tańsze po tej stornie, podobnie sprzet elektroniczny czy biżuteria.

Chyba określenie ‚szorstka przyjaźć’ jest dobrym określeniem relacji między Chińczykami i…Chińczykami .

 

Wracając do ‚faweli’ w Hong Kongu,

W 2007 liczba  rodzin z miesięcznym dochodem poniżej $4000HKD wzrosła o 80 000. W tym samym czasie ilośc domostw z dochodem powyżej $10 000HKD wzrosła o 100 000. Ludność HK to 7mln. Ekspertem od nieruchomości nie jestem, ale na chłopski rozum ‚zarobiony’ Chińczyk z Chin wpadający do HK kupujący nieruchomości pomaga windować ceny. Biorąc pod uwagę jak szybko rośnie liczba milionerów/miliarderów to Hong Kong chyba faktycznie ma lekki problem…

Jesze troche zdjęc, abyśmy docenili swoje mieszkania:

pzdr.

Tagged on:         

One thought on “Hong Kong nie ‚na bogato’.

  • 06/11/2013 at 07:27
    Permalink

    Widziałam tę fotorelację już jakiś czas temu. Sama mieszkałam na MongKok w zeszłym roku. Może nie w takich warunkach, ale wiele pozostawiających do życzenia i płaciłam krocie za mieszkanie. Na moim blogu również pisałam artykul dotyczący rynku mieszkaniowego w HK (<a href="http://bit.ly/1hwE0FO">http://bit.ly/1hwE0FO</a&gt😉

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares