Fenghuang kojarzę ze zdjęc i ‘internetów’ od dłuższego czasu. Dopiero w tym sezonie pojawiła się mieścina na mojej drodze. Nie jest to pozycja ze ścisłej czołówki dla obcokrajowców, Ci w tym rejonie ‘atakują’ Zhangjiajie, czyli avatarowe krajobrazy. Ja ‘avatarowo’ omijam póki co z premedytacją, ale Fenghuang postanowiłem sprawdzić.

Z Yangshuo szybki i wygodny transport do Guilin, gdzie zostałem na jedną noc. Dalej było już trudniej, busów bezpośrendich brak, a o bilety na pociągi  latem ciężko bez wyprzedzenia.

Tablica z (nie)dostępnością biletów nad kasami:

20140709_145751

Nie wiedziałem  dokładnie ile mi zejdzie w Yangshuo więc musiałem zaryzykować i nie brać biletów na dalsza trassę z wyprzedzeniem. Jakimś cudem udało się zdobyć jeden z kilku(dosłownie) biletów z Liuzhou do Huaihua ‚na jutro’, skąd już rzut beretem do Fenghuang…

W Liuzhou byłem o 21szej- 4h wcześniej, lubię mieć zapas czasowy, coś się spóźni, coś nie wypali i potem są komplikacje.  Liuzhou-Huaihua miał być o 1.05….ale nie był:/ Na tablicy widniał jako opóźniony, ale bez dalszych szczegółów. Trzymali mnie w napięciu tak do 4tej, kiedy pojawiła się informacja że dojedzie o 5.20. Koniec końców odjazd zamiast o 1.05 był o 6.15. Nocka więc upłynęła w kiepsko klimatyzowanej poczekalni, gdzie Chińczyki oczywiście spały jak zabite, a ja zabijałem czas filmami na komórce…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Po turbulencjach melduję się w Fenghuang popołudniu. Podejrzanie spokojnie na ulicach, ale to zmyłka. Między 11tą i powiedzmy 15-16tą ludzie się chowają- słońce za mocno daje, a opalić się dla Chińczyka, a bardziej Chinki to dramat życiowy. Instlauję się w hostleu, odsypianie, prysznic i na miasto. Wieczorem wszystko wygląda już tak jak powinno. Tłumy, handel uliczny, uszojebna muzyka z klubów, to samo o czym pisałem z Yangshuo, tylko więcej i bardziej…

za dnia wygląda niewinnie:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

ale wieczorem to jedn wielka choinka:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Widoki ładne, dobrze, że zdjęcia nie rejestrują(jeszcze?) dzwięku, w tym przypadku byłoby to dicho atakujące z 4 stron.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Żywa(jeszcze)  wystawa:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

i kot, totalnie bez powodu;)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Oficjalnie przepraszam Yangshuo i Lijiang. Fenghuang przebija obie, już przeze mnie na blogu ‚objechane’ cepeliady. Disneyland po badzie, ale fakt- nadal można się ‚zgubić’ w bocznych uliczkach, w które Chińczycy nie zaglądają. Najlepiej wyjść na ulice w środek dnia gdy Chińczycy chowają się przed słońcem.  Można zwiedzać bez tłumów. Minusy są 2: teperatura i światło- słońce w środku dnia przepala  kadry…

Widoki w okolicy owszem ładne, fotogeniczne, ale cała reszta, to czego nie widać na zdjęciach jak się dobrze skadruje ‚pocztówkę’, nie dla mnie na dłuższą metę. 2 nocki i wypad- w miejmy nadzieję, spokojniesze rejony….

 

Dorzucę jeszcze trochę zdjęć…c.d.n.
pzdr

Tagged on:

5 thoughts on “Fenghuang- pocztówkowe widoki+tłumy…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares