O telefonach trochę dzisiaj dla odmiany.

Jabłko w Chinach symbolizuje pokój. Po chińsku jabłko to ‚ping’, homonim słowa pokój(‚ping’), i ta zbieżność skutkuje z syboliką;)

Oczywiście jabłko dzisiaj kojarzy się w jeszcze jeden, marketingowy sposób. A to jabłko chyba gnije powoli…

Spadła, mocno spadła sprzedaż Apple w Chinach. W porównaniu do poprzedniego kwartału zleciało im o 14%.

 

Kilka liczb na rozgrzewkę, aby uświadomić sobie jak ważne dla producentów są Chiny:

-chiński rynek ‚komórkowy’ to 20% światowego,

-w 2012 roku w Państwie Środka sprzedano 260mln telefonów komórkowych,

-W 2012 49% telefonów sprzedanych w Chinach to smartfony,

-w samym 2012 przybyło na rynku 100mln użytkowników 3G,

-na 100 osób przypada 82.6 telefonów(o 9 więcej w porównaniu do 2011)

Ranking udzialów na rynku w 1szym kwartale 2013:

Samsung   17,6&

Lenovo    12,3%

Yulong    12,2%

ZTE        8.7%

Huawei     8,6%

Xiaomi     5,0%

Apple      4,8%

Inni      30,8%

ródło: Canalys)

(ciekawostka: Xiaomi sprzedaje swoje telefony tylko on-line)

Jak widać po procentach Apple leży i kwiczy. Za powód podaje się szeroki wybór smartfonow z niższej kategorii cenowej. iPhone ceni się jak wszędzie, i chyba ku jego zaskoczeniu Chińczyk zaczął sięgać po rodzime tańsze opcje. Ale lider również do tanich nie należy wiec o co chodzi? Podobno większy wybór modeli mocno pomaga Samsungowi.

Samsunga znamy, Lenovo czy Huawei również. Nie sądzę aby ktoś niezwiązany z Chinami kojarzył Yulong, ZTE czy Xiaomi. Wg najnowszych danych chińscy producenci trzymali ok 70% rynku smartfonów w 2012, ładne osiągniecie.

Wiekszość z nich przewiduje 30% wzrost produkcji na rok 2013. Z kolei Samsung planuje zalać chiński rynek tańszymi modelami.

Wygląda na to ze statystyczny Chińczyk przestał bezmyślnie łykać marketingowy bełkot, przeanalizował relacje cena-jakość i wyszło mu , ze za znacząco mniejsze pieniądze można mieć niewiele gorszy, produkt. A może i te chińskie smartfony nie są gorsze tylko tak nam wmówiono…?

Sam używam Samsunga, jestem zadowolony i zmiany marki nie planuje. Macałem jednak różne smartfony made-in-china i muszę powiedzieć ze często otwierałem szeroko oczy.

Stereotyp wiadomy: tańsze i chińskie musi być w ten czy inny sposób gorsze, ale patrząc na stosunek ceny do jakości jest BARDZO przyzwoicie. Jakimś smartem Huawei się bawiłem, był dużo tańszy od odpowiedników Apple’a czy Samsunga ale chodziło to płynnie, sprawnie i całe wrażenie było bardzo pozytywne. Nie robiłem pełnego testu technicznego wiec nie mogę do końca oceniać, ale patrząc na wspomniane wyniki sprzedaży i udzialów ‚chińszczyzna’ działa, i to dobrze oraz na rodzimym rynku sobie radzi, radzi dobrze…

Kupa ludzi nadal ma zakodowane ze ‚made in china’ musi być słabej jakości. Bawiąc się niezawodnym iPhonem składanym w Shenzhen czy Zhengzhou przez  FoxConn mało kto dopuszcza do siebie opcje, ze Chińczyk potrafi zrobić bardzo dobrej jakości zabawkę. Jednocześnie jeśli  kupiliśmy coś z ‚chińszczyzny’ i się rozleciało po tygodniu to wszystko jasne bo przecież chińska robota.

Jest bardzo proste wyjaśnienie:

Jeśli się rozleciało to nie z winy wykonawcy, ale zleceniodawcy, który chciał obniżyć koszty produkcji żeby się więcej zarobić…

 

PS

Skąd te tłumy w salonie Apple na zdjęciach skoro nie idzie im dobrze? Kilka powodów:

-mówimy o telefonach komórkowych, głównie smartfonach. Nie wiem jak się kreci u Apple z komputerami czy innymi tabletami, może lepiej. Swoją drogą też sporo chińskich tańszych wersji jest na rynku, ciekawe jak tam z jakością/konkurencyjnością…

-zamieszczone zdjęcia pochodzą z salonu Apple na Nanjing Rd w Szanghaju. Ten konkretny punkt sprzedaży pełni raczej marketingowa funkcje. Marka ma być obecna w świadomości potencjalnego klienta więc logiczne, że na najbardziej uczęszczanej zakupowej ulicy Chin świecące logo musi wisieć,

-kupa ludzi wchodzi do salonu, fakt, ale ich powody sa przeróżne:

•Jedni wpadają strzelić sobie zdjęcie:

•inni odpocząć w klimatyzowanym pomieszczeniu(na zewnątrz 35-40C):

•można też wpaść sprawdzić pocztę bo w powietrzu wisi udostępnione wi-fi:

•wreszcie przychodzą pomacać sprzęty, z pewnością jakaś część ludzi to potencjalni klienci, ale te tłumy nie powinny świadczyć o liczbie użytkowników telefonów Apple:

 

Była swego czasu Apple-mania w Chinach, ale chyba się kończy…W następnym wpisie wrócimy do Szanghaju turystycznie. yo!

Tagged on:     

One thought on “Czyzby Jablko w Chinach zgnilo?

  • 11/08/2013 at 02:07
    Permalink

    ZTE i Huawei są dostępne na rynku europejskim : ) Xiaomi opracowało fajną nakładkę na Androida nazywającą się MIUI (Me You I) – <a href="http://www.youtube.com/watch?v=QXM7QmgM7yc">http://www.youtube.com/watch?v=QXM7QmgM7yc</a&gt; – Dzięki ludzią z Xda można ją też zainstalować na telefonach innych producentów. Tak czy siak co jakiś czas słyszy się, że telefony ww. firm mają zamontowane tyle furtki i agencje bezpieczeństwa różnych krajów odradzają ich używanie przez urzędników państwowych… Z drugiej strony zapewne Apple i telefony z Androidem mają coś podobnego, więc nam pozostaje tylko wybór – przez kogo wolimy być podsłuchiwani – Chiny czy US and A? : ) heheh Co do popularności Appla – u mnie na uczelni zdecydowana większość studentów z Chin posiadała telefony i tablety właśnie tej firmy.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares