Dzisiaj wizyta w chińskim bufecie ‚all-you-can-eat‚ czyli płacimy za wejście i futrujemy do oporu. Dość popularne tego typu restauracje są w Chinach.

Ja tym razem poszedłem tylko ‚obfocić’ miejsce i pokazać co można zjeść, bo wybór jest spory…

Koszt imprezy: 40rmb(22zł)

W tej cenie mamy wszystko co widać na zdjęciach, a nawet więcej bo nie udało się całego lokalu obejść.

Jest 1 ograniczenie- czasowe: mamy 2 godziny aby ‚nafutrować’ się wedle uznania. Do wyboru są 2 rodzaje stołów: grill, na którym smażymy co zgarnęliśmy lub hot pot, czyli gar, w którym gotujemy mięso, warzywa i wszystko inne. Do tego dochodzi gotowe dania, których wybór jest mocno rozbudowany.

Ja tym razem wybrałem się tylko w celu ‚obfotografowania’ miejsca, ale nie było łatwo…

Na początek zagaduję, czy aby manager nie ma nic przeciwko. Gadu gadu, że maja taki ładny lokal i tyle jedzenia i chciałbym znajomym pokazać. Elegancko wszyscy weseli i pomocni- mogę focić do oporu oni cali z tego powodu szczęśliwi….

Zaczynam więc sesję, ale po 3 zdjęciach pojawią się jakaś wyższa rangą kobita….

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ona na moją obecność z aparatem ma jednak odmienne zdanie niż wcześniej zagadany ‚szef sali’. Ja wiem o co chodzi ,ale udaję głupiego. Rozchodzi się o to że w Chinach wiele lokali ma jakąś manię i przekonanie że wszyscy inni chcą skopiować ich wystrój. Tak samo boją się w restauracjach, dyskotekach, barach i KTV- kilka razy musiałem zostawiać aparat w szatni klubu. Jak klienci strzelają foty komórkami to nie ma żadnego problemu, ale mój aparat to już ‚no go’.

Próbowałem ‚zabajerować’, ale koniec końców zakaz fotografowania to polityka firmy i dupa zbita. Mam jedno zdjęcie lokalu powyżej, jak tu pokazać wyżerkę za 20zł z jednym zdjęciem? Rzucam szefowej szefów propozycję nie do odrzucenia: będę fotografować tylko jedzenie z bliska, tak aby wystrój lokalu, ściśle skrywana tajemnica, pozostała sekretem dla reszty świata…JEST ZGODA! Mam błogosławieństwo i dziewczę, które oprowadza mnie(pilnuje abym szerokich kadrów nie strzelał)…

Plan był ambitny rozłożyć się ze statywem, do tego obiektyw rybie oko dla zabawy, ale już nie chcę im mieszać w głowach- gadżety zostają w plecaku a ja strzelam tym co mam w ręku, dobre i to…

 

Zaczynamy wycieczkę po bufecie:

Niżej  dyspozytory cukru w płynie, którym można się sprawnie do grobu wpędzić. Oczywiście  na sali można również dostać kawę(mocno bz szału) czy herbatę, bez której nie da rady w Chinach, ale odciągnij dzieciaka od świecących i kolorowych  ‚cukierni’, powodzenia…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Lodówki z mięsnymi potrawami. Doprawione, marynowane, jedyne co zrobić trzeba to na ruszt rzucić i czekać. Wybór duży, niżej 2 z 4 lodówek z chabaniną, do tego 2 lodówki z  surowymi mięsami w plastrach.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dział rybny również w zasięgu ręki. Śledzia nie mieli, ale cała reszta wyglądała przyzwoicie, wszystko obłożone lodem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Sushi- ekspertem nie jestem, ale nawet ja byłem w stanie stwierdzić, że to był produkt sushi-podobny.  Podejrzewam, że prawdziwy pasjonat ‚surówki’ z Japonii rozpłakałby się nad tymi talerzami;) Nie powiem też żeby to było niedobre, ot przegrycha- tylko żeby sushi tego nie nazywać i będzie git.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Szaszłyki- tu już  ogarniają temat i jest smacznie, nie ma co się rozpisywać- jest dobrze…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Fanem ryb wielkim nie jestem, ale spróbowałem od znajomych- OK, ale nie moja bajka.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kolejna sekcja z mięsami, ośmiornicami, żołądkami i innymi frykasami.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

i najlepsza część imprezy, która chyba nie sprawdziłaby się na polskiej ziemi:

w cenie 22zł proszę ja państwa jest nie tylko, jak mawiał klasyk ‚wyżerka’, ale również ‚ochlej’!!! :)

Te gustowne białe  ceramiczne buteleczki to baiju(kopliwość rzędu 50-60%), czyli coś, czego obcokrajowcy raczej nie ruszają. Smak chińskiego wina ryżowego porównywano już m.i.n do eteru, boryga, benzyny/paliwa rakietowego czy rozpuszczalnika…każde na swój sposób trafne;) Piwo, jak to piwo w Chinach, nie powala, ale jest więc można strzelić. Jest również mój ‚złoty środek’ czyi ‚jinjiu'(vol.38%), potocznie zwana ‚ziołówką’. Więcej o alkoholach: Pić czy nie pić- oto jest pytanie…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Czy ktokolwiek odważyłby się otworzyć biznes tego rodzaju w Polsce?:)  Moim zdaniem pewny przepis na bankructwo….

jedziemy dalej:

Jakieś….coś…na ostro;) Pełno tych garów nie do każdego zaglądałem bliżej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

‚Parówki’- czyli wynalazki na parze. Baozi(bułeczki), jiaozi(pierożki), kukurydza,  zongzi(ryż w liściu), słodki ziemniak itp.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Mimo że dookoła zatrzęsienie lokalnych zdrowych frykasów, Chińczyk, jak każdy inny, po smażone/solone/chrupiące też zajdzie- fryty, nuggety, jakieś ‚sajgonki’ itp.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Owoce morza- ja  fanem nie jestem, jem okazjonalnie, ale jakby co to też jest wybór:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

chętni?

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

I aleje z daniami. Nie liczyłem, ale ‚na oko’ jest tego tam ok 40-45 garów, każdy z czym innym, każdy wygląda nieźle, no prawie każdy….

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

smażone larwy już kiedyś próbowałem i nie jest to coś co chciałbym do piwka chrupać…Może trafiłem na gorszy gatunek, ale smakowało słabo, ot chrupiący oleisty ‚chrupek’, wolę słone paluszki Lajkonika;) Za dużo innych opcji abym na robaka się skusił- nie czas, nie miejsce;)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

(wyżej tabliczka sugerująca, aby nakładać mniej, za to częściej wracać po dokładkę,zamiast naładować hurtową ilość  ‚na zapas’ i później zostawić)

Na koniec trzeba się jeszcze dobić deserami. Te wyglądają przednio, ale kto próbował słodkości w Chinach ten wie, że najczęściej wygląda to lepiej niż smakuje. Tu podobnie, ale spróbowałem kilka i było nienajgorzej, a nawet smacznie! Spore zaskoczenie przyznam…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ciasto z pomidorem, czemu nie?
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dla pełnego obrazu restauracji powinno być jeszcze z 5-7 zdjęć, ale z nieznanych mi przyczyn przewodniczka/opiekunka oznajmiła, że już mam wystarczająco materiałów i pora się zawijać. Ogólne pojęcie mam nadzieję foto-relacja daje.

Jak to się prezentuje jakościowo?

Można bez próbowania trafnie obstawiać, że za takie pieniądze cudów nie będzie- i słusznie bo ich nie ma. Ale wybór jest tak szeroki że niemożliwym jest przejść się po lokalu i nie znaleźć kilku pozycji które trafią w nasz gust. Gwiazdki Michelin to miejsce nie zobaczy nigdy, ale spokojnie można się wybrać i popróbować dowolnej ilości potraw i dań. Prędzej braknie czasu i/lub chęci niż opcji, z których można wybierać!

pzdr

Tagged on:         

8 thoughts on “Chiński bufet ‚all you can eat’ za 40rmb/20zl. (DUŻO zdjęć)

  • 01/01/2015 at 21:16
    Permalink

    Heh, zrobić coś takiego w Polsce, to nie dość że pewne bankructwo to jeszcze mam wątpliwości czy ludzie by faktycznie wychodzili po 2h, ale mimo to ciekawe ….

    Reply
  • 02/01/2015 at 11:44
    Permalink

    W Chinach pomidor to owoc a owoc do ciasta jak najbardziej.

    Reply
    • 04/01/2015 at 03:23
      Permalink

      Nie tylko w Chinach. Z naukowego punktu widzenia pomidor to bez gadania owoc, ale w kuchni jest kucharz nie naukowiec i on dzieli wedle uznania(przeznaczenia) i dla niego to bardziej warzywniak;)
      pzdr

      Reply
  • 04/01/2015 at 02:17
    Permalink

    Restauracja identycna jak te w UK za 5f jest to samo tylko bez napojów 😉 nawet ciasta te same, fontanny z czekolada, owoce morza wystroj itp wszystkie jednakowe

    Reply
    • 04/01/2015 at 03:15
      Permalink

      Poważnie?:) Może skopiowali, nie jest to niespotykane w tej części świata…
      pzdr

      Reply
  • 17/05/2015 at 16:09
    Permalink

    czy coś tak cudownego jest do odnalezienia w Shanghai’u?

    Reply
    • 17/05/2015 at 16:14
      Permalink

      na 100%, ale nie obiecuję, że też za 40rmb;) Popytaj w towarzystwie, bulet jest popularny, powodzenia!
      pzdr

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Shares